Przejdź do treści głównej

Status OPP zawiódł

autor(ka): Magdalena Arczewska
2013-05-09, 13:00
archiwalne
ARCZEWSKA: Zasadność przyznawania statusu OPP budzi wątpliwości. Poza stosownym wpisem do KRS organizacje te niczym się nie różnią od pozostałych.

Analizując zmiany, które zaszły w działaniach trzeciego sektora w Polsce w wyniku wprowadzenia przepisów ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie z pewnością można zauważyć zdecydowanie więcej sukcesów niż porażek, co samo w sobie stanowi wielki sukces. Obecny kształt przepisów ustawy stanowi dowód na to, że powstające polityki publiczne warto konsultować i wypracowywać w toku debaty i wymiany poglądów. Trzeba nie tylko umieć mówić, ale i słuchać swoich adwersarzy.

Ustawa porządkuje sprawy trzeciego sektora

Po pierwsze, ustawa uporządkowała zasady i formy współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych, co ma szczególne znaczenie na poziomie lokalnym. Wypracowywana przez ostatnie lata kultura współpracy, oparta o te przepisy sprawiła, że organizacje coraz rzadziej są petentem, a coraz częściej partnerem w dyskusji oraz w działaniach. Przedstawiciele samorządów zdają sobie sprawę, ze lokalni liderzy są ich sprzymierzeńcami, a nie potencjalnymi rywalami. Przynosi to efekty w postaci wypracowywanych programów współpracy, przejrzystości prac komisji konkursowych.

Po drugie, ustawa usankcjonowała i upowszechniła tworzenie ciał doradczo-konsultacyjnych (rad działalności pożytku publicznego). Dzięki staraniom RDPP udało się wprowadzić wiele korzystnych zmian w przepisach dotyczących działania organizacji, a sukcesy te z pewnością przyczyniły się do tego, że lokalne i regionalne rady powstają coraz to liczniej.

Po trzecie, sukcesem ustawy jest uporządkowanie przepisów dotyczących wolontariatu. Ustawa nie tylko zdefiniowała to pojęcie w porządku prawnym, ale pozwoliła na usankcjonowanie współpracy z wolontariuszami (ubezpieczenie, porozumienie o współpracy).

Obrońcy subkont zapomnieli, po co jest 1%

Jeśli chodzi o porażki, to moim zdaniem niezamierzonym efektem ustawodawcy było wypaczenie w praktyce przepisów dotyczących mechanizmu 1%. Nie budzi wątpliwości, że Polacy chętnie przekazują swój 1 procent podatku, niestety jednak cel, jaki przyświecał wprowadzeniu tego rozwiązania gdzieś po drodze zmienił się diametralnie. 1% nie jest traktowany jako narzędzie wyrażające zaufanie do organizacji, które działają na rzecz rozwiązywania problemów społecznych, ale stał się narzędziem mającym na celu wspieranie konkretnych osób. Wiele osób, które nie zgadza się z tym poglądem argumentuje, że skoro państwo nie gwarantuje pomocy, to trzeba wykorzystywać wszelkie możliwe i dostępne sposoby. Jednak ten argument nie przekonuje mnie, bo nie jest merytoryczny. Celem wprowadzenia mechanizmu 1% nie było wspieranie konkretnych osób, a budowanie zaufania i więzi pomiędzy obywatelem a organizacją. Mam wrażenie, że dyskusja w tej kwestii zaszła już tak dlatego, że obrońcy subkont o tym zapomnieli.

Aby oddać sprawiedliwość, trzeba dodać, że zmiany w funkcjonowaniu 1%, które wprowadzano sukcesywnie na przestrzeni ostatnich lat, są z pewnością krokiem w dobrym kierunku (przekazywanie 1% przez naczelników urzędów skarbowych, możliwość zawieszenia prawa do otrzymywania odpisu 1%, publikowanie list uprawnionych organizacji).

Status OPP nic nie daje

Nie wiem, czy kolejna kwestia „zasłużyła” na miano porażki, ale dla mnie wątpliwość budzi zasadność przyznawania statusu pożytku publicznego. Co prawda dzięki nowelizacji ustawy, o status nie mogą już ubiegać się nowo powstające organizacje, a w związku z tym, aby go uzyskać nie wystarczy spełnić formalnych kryteriów przewidzianych w ustawie. Trzeba wykazać się działalnością w sferze pożytku publicznego. No właśnie, a co to daje poza możliwością korzystania z odpisu 1%? Mam wrażenie, że organizacje posiadające status pożytku publicznego oraz te działające w sferze pożytku publicznego niczym się nie różnią (poza stosownym wpisem w KRS), cieszą się takim samym zaufaniem społecznym, a co najważniejsze – wykonują te same zadania i realizują często te same cele statutowe. Czy warto więc różnicować sektor? Na to pytanie nie uzyskamy z pewnością odpowiedzi zbyt szybko, acz warto się temu bacznie przyglądać.

 

Magdalena Arczewska – doktor socjologii, prawnik, adiunkt w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, specjalizuje się w tematyce dotyczącej polityki społecznej oraz współpracy administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 15 23

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz OPP zbiorki na realizacje kosztownych fantazji ~pracownik OPP 20.05.2013, 10:34 najlepsze jest zbieranie 1% na wycieczki do delfinarium za 20-30 tys zł, wyjazdy na rehabilitacje do USA za kilkadziesiat tysiecy złotych, lub zbiórka 1% na ... zdobywanie najwyzszych szczytów w Himalajach... czyli po prostu na uprawianie bardzo kosztownych sportów ekstremalnych .... jako pracownik organizacji OPP jestem kompletnie zawiedziona ta problematyka.. po prostu POLAK POTRAFI wyciagnac kase na przedsiewziecia nieetyczne, niemoralne, choc.. nie zabronione przez prawo... ODPOWIEDZ
  • Przykro sie to czyta ~ Joanna Krawczyk 16.05.2013, 10:50 cyt.: "Celem wprowadzenia mechanizmu 1% nie było wspieranie konkretnych osób, a budowanie zaufania i więzi pomiędzy obywatelem a organizacją. Mam wrażenie, że dyskusja w tej kwestii zaszła już tak dlatego, że obrońcy subkont o tym zapomnieli." Wspieranie konkretnych osób, poprzez subkonto w OPP, jest właśnie wyrażeniem bardzo głębokiego zaufania do tejże OPP. Dlaczego jedne OPP gromadzą dużo więcej środków z 1% niż inne? Dlatego,że Darczyńcy własnie mają ogromne zaufanie. Wiedza, że nie ma tam defraudacji, a srodki są wykorzystywane, żeby pomóc podopiecznym - czyli pożytek publiczny jest niezaprzeczalny. Ja mam syna, który chodzi, widzi, słyszy, mówi - a jednak nigdy może nie będzie samodzielny. Jakie szanse mam otrzymać pomoc na jego usprawnianie, w porównaniu do dzieci słabiej funkcjonujących? Do tego oboje z mężem pracujemy zawodowo (nie pobieramy zasiłku pielęgnacyjnego), nie korzystamy z żadnych dofinansowań do turnusów, zabiegów sprzętów, pomocy edukacyjnych. Zakładam, że Pani Doktor Socjolog, nie ma dzieci lub posiada zdrowe. Temat niepełnosprawności, usprawniania, wszelkich problemów z tym związanych, brak tolerancji, bezsilność (nie bezradność ! rozróżniam te pojęcia ) Rodziców, którzy wiedzą jak pomóc choremu dziecku, a nie mogą przez brak środków - zna tylko "ze słyszenia". Życząc Autorce dużo zdrowia i uśmiechu na co dzień, pozdrawiam ODPOWIEDZ
  • absolutnie się nie zgadzm! ~joanna skoczylas, stowarzyszenie artystyczne SZTUK 13.05.2013, 04:43 myślę, ze pani Małgorzata Arczewska nie ma zbyt dużego własnego doświadczenia w działalności opp i być może niewłaściwych informatorów! absolutnie i radykalnie nie zgadzam się z opinią, ze status opp "nic nie daje. nie chodzi mi o 1 proc., ale o cechy, którymi musi się odznaczać stowarzyszenie czy fundacja, by zyskać status opp. różne nieprawidłowości w działaniu fałszywych opp należy, oczywiście, eliminować, ale nie wolno wylewać dziecka z kąpielą. dziwi mnie, ze takie opinie wypowiada osoba, zajmująca się naukowo problematyką społeczną!". działalność opp wymaga wyczerpującej debaty, bo jest to kwestia wielowątkowa i skomplikowana ODPOWIEDZ
  • czy aby na pewno ~K. 13.05.2013, 10:03 zawiodło to państwo przede wszystkim czy Pani wie jak wiele matek dzieci ON ma wyższe wykształcenie?? czy Pani wie, że są i takie z tytułem dr.a?? siedzimy w domu za marne pieniądze, bo znajdzie się niańkę, ale do malucha, a do chłopaka, który ma naście lat to do podcierania tyłka trudno znaleźć opiekę! czy Pani wie, że buty dla dziecka, które nigdy nie zrobi kroku kosztują 800 zł!?? dziecko ma taką spastykę, że bez dobrych skórzanych butów jest skazane na cierpnie! czy Pani wie, że przydział to 60 szt pameprsów na miesiąc!! najłatwiej pisze się teksty krytyczne, najprościej znaleźć błąd, tak prosto szuka się dziury w całym! proszę pamiętać, że nie każdy rodzi się niepełnosprawny, ale każdy może nim zostać! więcej współczucia, empatii, mniej liczb i nauki! 21 tysięcy niepełnosprawnych dzieci potrzebuje pomocy ODPOWIEDZ
  • subkonta- nie! ~Anna 12.05.2013, 11:28 Zgadzam się z autorką , że subkonta to pomyłka ( mówię 0 1 % podatku). Skąd organizację mają mieć pieniądze na działalność statutową, na wkład do projektów? To wypacza sens działalności stowarzyszenia. W stowarzyszeniu działamy razem na rzecz wszystkich - a nie bardziej operatywnych. Jeśli jest taka potrzeba - są organizacje służące tylko i wyłącznie do tego celu na ściśle określonych zasadach( Zdążyć z pomocą, Słoneczko itp.) W naszej organizacji subkont nie ma- tak zadecydowaliśmy i trzymamy się tego zdania. ODPOWIEDZ
  • 1% ~winial 12.05.2013, 11:14 Chyba wszyscy zapomnieli ,że 1% to pieniądze publiczne. powinny więc podlegać takim samym procedurom jak pomoc społeczna.Zbierasz na własne konto musisz przedstawić Pita za ubiegły rok i jak się mieścisz w progach proszę bardzo. A może Państwo w ten sposób p[pozbywa się problemu, docierają do mnie sygnały od rodzin starających się o pomoc w MOPS , otrzymują odpowiedź , że niestety nie ma pieniędzy , ale przecież możecie zbierać sobie 1%. Tak jest i to trzeba naprawić. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • pożytek publiczny
  • prawo
  • współpraca z administracją