Przejdź do treści głównej

Fotel z funkcją masażu a sprawa wolontariatu na Euro 2012

autor(ka): Paweł Krzywicki
2012-05-18, 10:27
archiwalne
Paweł Krzywicki
KRZYWICKI: Impreza za setki milionów euro w dużej mierze oprze się na barkach głównie młodych ludzi, którzy za kilkadziesiąt godzin swojej pracy nie zobaczą nawet złotówki.

W moim rozumieniu – wolontariat powinien wkraczać na scenę, gdy na rozwiązanie istotnego społecznie problemu lub realizację przedsięwzięcia brakuje środków. UEFA z pewnością ich nie brakuje.

Jestem wielkim entuzjastą wolontariatu. Od ponad 10 lat aktywnie jako wolontariusz angażuję się w działalność wychowawczą dzieci i młodzieży w jednej z największych organizacji pozarządowych w Polsce. Więc skąd mój głos przeciw idei Wolontariatu Miast Gospodarzy UEFA Euro 2012?

Jeszcze do niedawna nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo komercyjny charakter ma organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Żyłem w naiwnym poczuciu, że to niemalże samofinansujące się przedsięwzięcie lub non-for profit, z którego zyski pokrywają dofinansowanie deficytowych działań takich jak turnieje piłki nożnej kobiet czy turnieje juniorskie.

Tymczasem jakież było moje zdziwienie, gdy znalazłem oficjalną informację w serwisie UEFA, że Euro 2008 wygenerowało 250 milionów euro zysku. Euro 2004 – 228 milionów euro. Nie chcę wróżyć, jakie zyski przyniesie Euro 2012, ale tendencja póki co jest rosnąca. Możemy założyć, że zysk będzie liczony w dziesiątkach milionów euro.

Według informacji ze strony UEFA wolontariat podczas Euro 2012 przewiduje zaangażowanie 5,5 tys. osób. Gdyby każdej z nich zapłacić nawet przysłowiową „polską najniższą krajową”, czyli 1500 zł, czyli ok. 343 euro, to przy tej liczbie osób i opierając się na zysku z poprzedniej edycji, kwota jaką UEFA zapłaciłaby za zaangażowanie młodych ludzi w turniej stanowiła by… 0,75% zysku z tej imprezy.

Zdaję sobie sprawę z populistycznego charakteru poniższego argumentu, ale świadomie sobie na niego pozwalam. Jeśli zestawię dwa obrazy: pracujących wolontariuszy i szefa UEFA Michela Platiniego, podróżującego luksusowym samochodem z rozkładanymi fotelami z funkcją masażu (pojazd podarował mu sponsor mistrzostw), to moje niezrozumienie dla wolontariatu, skutkujące zwiększeniem się zysków UEFA, jedynie się pogłębia.

Nie widzę w powyższej sytuacji uzasadnienia, dla którego osoby za odpowiedzialną pracę przy profesjonalnej obsłudze kibiców, przyjeżdżających na mistrzostwa nie otrzymują jak najbardziej zasłużonego wynagrodzenia.

 

Paweł Krzywicki – od 10 lat wolontariusz-wychowawca Związku Harcerstwa Polskiego w Lublinie.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 54 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Wolontariat wart poznania! ~koszalinianka 29.05.2012, 09:16 To tytuł projektu realizowanego przez poznańską firmę (!), która ma przygotować wolontariuszy m.in. do .. obsługi Euro 12. Finansowanie PO KL :)! ODPOWIEDZ
  • Dziekuję za głos. ~Marzena Wojciechowska 28.05.2012, 09:41 Dziękuję za ten głos i popieram w całości Pana wypowiedź. Imprezy o charakterze komercyjnym nie są miejscem na wolontariat, chyba , że dochód przekazany byłby w części lub całości na cele charytatywne lub społeczne. Brałam pod uwagę aspekt edukacyjny tej imprezy, który młodych ludzi zaangażowałby w promocję sportu, kraju, fair play. Jednak nie można stwarzać sytuacji, w której młodzież jest wykorzystywana, przekonywana do idei a impreza przynosi ogromny dochód instytucjom i prywatnym osobom. Jest to nieuczciwe i nosi znamiona manipulacji. ODPOWIEDZ
  • popieram ~władziu 25.05.2012, 02:16 całkowita racja... dobrze wychwycone z tego gąszczu radości wokół Euro... pozdrawiam autora i wolontariuszy mimo wszystko! ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Lepiej być wolontariuszem UEFA niż instruktorem ZHP ~Instruktor 22.05.2012, 11:32 Niestety panie Pawle, w ZHP nie jest wcale tak kolorowo. Wolontariusz UEFA ma wyznaczone dni w których musi być dyspozycyjny, dostaje "wyprawkę" z produktami firmy Adidas, ma możliwość wzięcia udziału w masie darmowych przedsięwzięć (szkolenia, warsztaty, koncerty itp.), może korzystać z świetnie zrobionego i zawsze działającego systemu e-learningowego. A instruktor ZHP? Co dostaje za swoją ciężką pracę? Szkolenia za które musi sam płacić (jeśli ma szczęście to komenda hufca/chorągwi trochę je dofinansuje), masa papierkowej roboty, ciągle niedziałająca ewidencja, władze które nie myślą o tym co mówią (jak np. Massalski i wyjście do pubu za 80zł), brak wsparcia (istnieje masa hufców gdzie nie ma programowców, namiestników, przy wielu chorągwiach nie ma nawet referatów). Oczywiście taki przeciętny drużynowy raczej sam nie organizuje obozu drużyny, niemniej jednak większość instruktorów bierze w tym udział - każdy kto miał "przyjemność" to robić wie ile czasu to kosztuje, ile to latania z papierkami - a w zamian co dostaje instruktor? Nic, jeszcze musi sam za siebie zapłacić, chyba że zdobędzie jakoś środki (oczywiście samemu bo ZHP nie ma żadnego odgórnego finansowania). Do tego jak każdy członek ZHP musi płacić składki (czy to nie kłóci się trochę z ideą wolontariatu? Nie dość że pomagasz za darmo to jeszcze musisz za to płacić?), nie wspominając o takich niespodziankach jak "składka 80". "Nie widzę w powyższej sytuacji uzasadnienia, dla którego osoby za odpowiedzialną pracę przy profesjonalnej obsłudze kibiców, przyjeżdżających na mistrzostwa nie otrzymują jak najbardziej zasłużonego wynagrodzenia." - a ja nie widzę żadnego uzasadnienia, dla którego instruktor ZHP, wykonujący o wiele bardziej odpowiedzialną pracę niż wolontariusz UEFA nie ma z tego żadnych korzyści (chociażby w postaci bezpłatnych szkoleń i warsztatów). ODPOWIEDZ
  • W hospicjach nie ma miejsca dla wolontariuszy, ale na stadionach tak…. ~Beata 21.05.2012, 10:05 trudno się nie zgodzić. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz miałabym wolontariuszką podczas EURO...ale ~wolontariuszka 21.05.2012, 11:55 od dawno angażuje się w przeróżny wolontariat i popieram go całym sercem. Zgłosiłam się na wolontariat EURO, przeszłam rozmowy kwalifikacyjne i dostałam się !!! Cieszyłam się bardzo, ale gdy zaczęli wymagać ode mnie, żebym była do ich dyspozycji przez cały czerwiec musiałam zrezygnować. Dlaczego? Nie stać mnie napo prostu utrzymanie się w Warszawie, bo studiuje w innym mieście, mam jeszcze oprócz tego inne zobowiązania. UEFA nie zwraca nawet za koszty podróży i przejazd. Nie wchodziło w drogę mniejsza liczba godzin. W nogs to się cieszą, jak ktoś nawet na jeden dzień się zgłosi do pomocy. Darmowa praca po 8 godz. dziennie przez cały miesiąc? Kurcze, aż tak dobrego serca nie mam... ODPOWIEDZ
  • Popieram ~Anna 21.05.2012, 10:08 Bardzo mądre i racjonalne słowa. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Wypłata ~tomaszu 19.05.2012, 06:49 Z racji tego, że jestem zarówno instruktorem ZHP i wolontariuszem EURO wypowiem się. Wolontariusze nie dostają żadnego wynagrodzenia, ale każdy z nich otrzymuje zestaw od jednego ze sponsorów - firmy ADIDAS. W skład tego zestawu wchodzi: - plecak, - saszetka na biodra, -buty -skarpety x6 -spodnie długie -spodnie krótkie -t-shirt x2 -polo x2 -bluza -kurta -czapka z daszkiem Nie kupuję w adidasie, ale wydaje mi się, że takie zestaw w sklepie jest wart "najniższą krajową", a może i więcej. Druga sprawa to Jamboo. Co prawda nie miałem okazji być na żadnym, ale czytając informację o wyjeździe widziałem, że jadąc jako IST (czyli poniekąd do pracy) taki wyjazd kosztuje 2600zł. Tyle samo płacił zwykły uczestnik Jamboo. Trzeci fakt jest taki, że obszarów wolontariatu podczas EURO jest bardzo wiele i każdy miał prawo wybrać który go interesuje. Dzięki temu można było wybrać obszar związany z kierunkiem studiów, dzięki czemu nabędzie się doświadczenie potwierdzone odpowiednim papierem z UEFA. Faktem o tym, że chyba jednak warto być taki wolontariuszem może być fakt, że na ok 5500 miejsc kandydowało ok 25tys osób. Wiele osób robiło to po raz kolejny ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Liczy się idea... ~Kasia- szczęśliwa wolontariusza UEFA 18.05.2012, 10:57 Jestem jedną z tych osób, które miały SZCZĘŚCIE dostać się do wolontariatu UEFA w Warszawie. Jako wolontariuszka z 15-letnim stażem, nie wyobrażałam sobie tego, żebym nie była ambasadorką naszego kraju podczas tej imprezy. W końcu, po tylu latach zobaczyłam, jak działa dobrze zorganizowany wolontariat ! Świetnie działający (zawsze!) portal internetowy dla wolontariuszy, efektywne przekazywanie informacji (e-mail + sms- nie ma opcji, żebyś czegoś nie zauważył), zawsze aktualne dane, praktyczna platforma e-learningowa do pozazdroszczenia, na odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie nie czekasz dłużej niż 24h, koordynatorzy od stycznia są dla wolontariuszy w zasadzie full time, na spotkaniach dla wolontariuszy panuje niesamowita atmosfera. Dodatkowe profity to darmowe przejazdy po Warszawie od 1 maja do 15 lipca, wygodne, kompletne stroje sportowe, mase eventów do wyboru (spływ kajakowy po Wiśle, warsztaty gry na bębnach i warsztaty fotograficzne, zwiedzanie stolicy z osobą niepełnosprawną- to tylko niektóre z dedykowanych właśnie wolontariuszom) , a przede wszystkim duma, że to właśnie ja mam szansę współpracować z ludźmi od których każdy wolontariusz, lider czy koordynator mógłby się jeszcze wiele nauczyć ! Robimy to dla idei i nawet gdyby trzeba było, mogłabym do tego przedsięwzięcia dopłacić! ODPOWIEDZ
  • Odpowiedź :) ~wolontariusz 18.05.2012, 02:55 Witam, Na dobrą sprawę trzeba zacząć od sprostowania, istnieją dwa wolontariaty na Euro 2012, ten Miejski organizowany przez każdego z Gospodarzy na własną "rękę", oraz ten oficjalny UEFA Euro 2012. Faktycznie wolontariusze nie dostają wynagrodzenia za prace, ale należy pamiętać, jak wiele otrzymujemy w zamian. Szkolenia, za które nie musimy płacić, bardzo wiele eventów, które mają pomóc w integracji - te również są całkowicie darmowe. Posiłki, napoje i niezliczona ilość gadżetów. Będę jednym z wolontariuszy, do przepracowania będę miał 80 godzin. Według moich wyliczeń "zarobiłem" (bo to bardzo wymierna ocena) jakieś 1500 zł. Czy 1500 zł za wspaniałe wspomnienia, zdobyte doświadczenie, nowe znajomości to mało? Dla mnie nie. Wolontariat rządzi się swoimi prawami. Wynagrodzenie jakie zdobywamy jest tego wszystkiego warte :) Moglibyśmy odpuścić i pracować jako kelnerzy,hostessy czy ktokolwiek inny w zewnętrznych firmach, ale wtedy ucieka Nam pewna idea i ta wspaniała otoczka. Pozdrawiam Volunteer :) ODPOWIEDZ
  • zgadzam się w zupełności ~Af 18.05.2012, 02:49 Kiedy trwał nabór miałam sporo czasu i wiele osób pytało czy się zgłaszam na wolontariusza na Euro i dlaczego nie. Niedawno dość pojawił się artykuł w Polityce o Euro i to co przeczytałam zaskoczyło mnie jeszcze bardziej (negatywnie). Państwo - organizator łamie swoje prawo, żeby dać więcej zarobić UEFA, bo UEFA ma takie żądania. Wymagania wobec wolontariuszy są wysokie, trzepa poświęcić też sporo czasu. A UEFA robi na tym duże pieniądze. Dlatego nie chciałabym być dla nich wolontariuszem. ODPOWIEDZ
  • W kapitalizmie nie ma nic za darmo! ~Jacek Lukaszewski 18.05.2012, 01:35 Zgadzam sie z Panem Pawlem Krzywickim. ODPOWIEDZ
  • Wolontariat przy działalności gospodarczej? ~Andrzej 18.05.2012, 12:25 No właśnie... A jak się to ma do naszego prawa? Przecież nie można wykorzystywać wolontariuszy przy działalności gospodarczej, a w przypadku generowania zysków zdecydowanie o niej mówimy. Czy zgodnie z polskim prawem można zaangażować wolontariuszy do takiej imprezy? ODPOWIEDZ
  • tak właśnie jest ! ~erzet 18.05.2012, 11:39 Organizacja z wielkimi pieniędzmi i wpływami politycznymi chce dodatkowo zarobić na gigantyczne apanaże dla swoich "przedstawicieli" podszywając się pod ideę wolontariatu naturalnego dla organizacji non-profit. Ten stan rzeczy fałszuje młodym ludziom pojęcia i szkodzi organizacjom pozarządowym. Veto ! ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • sport
  • wolontariat
  • wolontariusze