Przejdź do treści głównej

Niewykorzystana szansa

autor(ka): Krzysztof Jarymowicz, Fundacja dla Wolności
2012-05-15, 14:20
archiwalne
Krzysztof Jarymowicz
JARYMOWICZ: Organizacja Euro 2012 była niebywałą szansą na przeprowadzenie dobrego projektu społecznego. Niestety, niewykorzystaną.

Mistrzostwa Euro 2012 nie będą miały zbyt dużego znaczenia, jeśli chodzi o sprawy związane z działaniami antydyskryminacyjnymi. Podejście do zachowań rasistowskich na polskich stadionach i podczas imprez sportowych na najwyższym szczeblu zmienia się powoli, ale systematycznie, od dobrych kilku lat. Przede wszystkim dzięki działaniom organizacji pozarządowych, np. Stowarzyszenia „NIGDY WIĘCEJ”, które pracuje z klubami i kibicami, czy przez naszą Fundację dla Wolności, organizującą Etnoligę. To przynosi wymierne efekty.

UEFA przywiązuje co prawda do kwestii zachowań rasistowskich dużą wagę i ma wyrazisty program antyrasistowski, ale jest on ograniczony tylko do tego, co się dzieje na boisku i co widać w telewizji, jest skierowany głównie do piłkarzy i kibiców. Nie obejmuje już np. menadżerów czy dziennikarzy. Brakuje surowych kar. Z drugiej strony na poziomie międzynarodowym rasizm to już rzadkość. Inna rzecz, że walka UEFA z wykluczeniem na stadionach dotyczy właściwie tylko dyskryminacji ze względu na kolor skóry i niepełnosprawność. Nie zajmuje się innymi np. dyskryminacją kobiet, w niewielkim stopniu dyskryminacją homoseksualistów. Na stadionach nie toleruje się okrzyków typu „żyd”, ale nie słyszałem, aby ktoś oficjalnie sprzeciwiał się używaniu określenia „pedał”. A mówiąc szerzej – moim zdaniem polityka UEFA i FIFA, która rozdziela futbol męski i kobiecy jest niezrozumiała i nieuzasadniona. Nie rozumiem, dlaczego dobra piłkarka nie może grać z chłopakami tylko dlatego, że jest dziewczyną.

To prawda, że Euro 2012 jest okazją do nagłośnienia spraw związanych z działaniami antyrasistowskimi i generalnie antydyskryminacyjnymi, ale tę szansę wykorzystują przede wszystkim organizacje pozarządowe. Nie znam natomiast żadnego programu walki z dyskryminacją w sporcie, który by podjął polski rząd. Jaki ma pomysł na propagowanie równości i zachowań antyrasistowskich? Na jakikolwiek inny duży projekt społeczny? Nie wiem. Nie słyszałem.

Mamy co prawda nowe stadiony, które wymuszą pewne pozytywne zmiany w strukturze, a co za tym idzie i w zachowaniach kibiców, chociażby przez to, że wstęp na imprezy tam organizowane będzie droższy. Ale jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie, zanim moi afrykańscy znajomi z Etnoligi zdecydują się chodzić na mecze. A poza tym pojawia się pytanie, co moglibyśmy mieć, gdybyśmy nie wydali wszystkich pieniędzy na nowe stadiony. Jeden obiekt mniej, a byłyby środki na superprogram społeczny dla całego kraju.

Nie wydaje mi się więc, abyśmy jakoś specjalnie skorzystali społecznie na Euro 2012, chociaż szansa była niebywała. W dużej mierze ją zmarnowaliśmy. Ciężko być zadowolonym.

Krzysztof Jarymowicz – prezes Fundacji dla Wolności, organizator Etnologii (http://www.etnoliga.org/). Absolwent psychologii i etnologii na Uniwersytecie Warszawskim.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 3 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • ciekawe ~Piotr 18.05.2012, 10:15 chory gosciu jestes piłkarka ma grac z facetami wy niby anty rasisci macie plewy we łbach ODPOWIEDZ
  • Wszystko przed nami... ~Anka 17.05.2012, 07:40 EURO 2012 się jeszcze nie odbyło, a już mówi się o zaprzepaszczonych szansach... Myślę, że okazji do zmian postaw społecznych nie zabraknie jeśli tylko znajdą się chętne osoby do ich tworzenia. Etnoliga to ciekawy projekt i w pełni go popieram, ale jak sądzę prawdziwego kibica nie obchodzi kolor skóry etc. tylko jakość gry. ODPOWIEDZ
  • Jeden obiekt mniej? ~AleTakSerioSerio? 15.05.2012, 04:21 Przepraszam bardzo, ale czemu afrykańscy znajomi nie chodzą na mecze? Bo ja wprawdzie częstym bywalcem nie jestem, do tego jestem biały i w ogóle, ale gdy ostatnio byłem na stadionie - nie miałem żadnych problemów i haseł rasistowskich nie słyszałem. Koledzy, jak rozumiem, czekają na kolorową reklamę w TV - i wtedy nagle, jak za dotknięciem magicznej różdżki, zrobi się super i zaczną chodzić? Nie rozumiem również filozofii inwestowania w kolejne akcje kosztem budowy obiektów, które służyć będą latami wielu osobom. Co dadzą kampanie? Pieniądze, które zarobi telewizja, drukarnie i osoby, które będą danymi akcjami zarządzać zapewne. A oprócz tego - parę plakatów/spotów reklamowych, na które i tak nikt nie zwróci uwagi. Rzeczywiście, godnie zainwestowane pieniądze. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • prawa człowieka
  • równość
  • sport
  • tradycja