Przejdź do treści głównej

Czy organizacje powinny bać się szpiegów? [Felieton Dudkiewicza]

autor(ka): Ignacy Dudkiewicz, ngo.pl
2018-09-13, 03:00
DUDKIEWICZ: Na Węgrzech wyspecjalizowana firma szpiegowska prowadziła akcję przeciwko organizacjom pozarządowym – wynika z dziennikarskiego śledztwa. Kto zagwarantuje, że nie spotka to także polskich NGO?

Nie odniosłem wrażenia, żeby ta informacja przebiła się do świadomości polskich działaczy i działaczek społecznych – może z powodu wakacji. A szkoda.

Wróg numer jeden

W kwietniu na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne. Jak powszechnie wiadomo, rządzący nimi wówczas (i także dzisiaj) Victor Orbán bywa szeroko krytykowany przez przedstawicieli i przedstawicielki tamtejszych organizacji społecznych. Szczególnie na pieńku ma z organizacjami działającymi na rzecz przestrzegania prawa, różnorodności, pluralizmu debaty publicznej oraz – a może przede wszystkim – z tymi wspierającymi uchodźców i uchodźczynie. Wrogiem numer jeden stał się dla niego zaś George Soros. Ostatecznie Orbánowi udało się nawet doprowadzić do tego, że finansowane przez owego milionera Open Society Foundations przeniosło swoją siedzibę z Budapesztu do Berlina.

Powodem przeprowadzki nie były jednak tylko billboardowe kampanie wymierzone w miliardera o węgierskich korzeniach czy próby uchwalenia nowego prawa, zakazującego chociażby wspierania cudzoziemców i cudzoziemek przybywających na Węgry (ustawa nosi jednoznaczną nazwę: „Stop Soros”). Kierujący fundacjami aktywiści i aktywistki przywoływali także fałszywe oskarżenia kierowane pod adresem osób w nich pracujących. A także nielegalne działania przeciwko nim wymierzone.

 

 

Na celowniku szpiegów

Nie był to przejaw histerii. Według śledztwa POLITICO, którego wyniki zostały opublikowane w lipcu tego roku, organizacje pozarządowe na Węgrzech były objęte działaniami szpiegów z izraelskiej firmy Black Cube. Jej agenci, używając fałszywych tożsamości, spotykali się z działaczami NGO i potajemnie ich nagrywali. Firmy, których mieli być pracownikami, nie istnieją. Podawane adresy były fałszywe. Fabrykowali konta w serwisach społecznościowych i strony internetowe, które po publikacji nagrań szybko znikały z internetu. Numery telefonów były dezaktywowane.

Do podobnych wniosków doszedł kilka miesięcy wcześniej także portal Index.hu, który wśród organizacji, które były celem akcji, wymienił także Węgierski Komitet Helsiński.

Tuż przed wyborami – cóż za zbieg okoliczności! – nagrania ujrzały światło dzienne między innymi w kontrolowanej przez węgierski rząd gazecie „Magyar Idők” (a także w izraelskiej, anglojęzycznej gazecie „Jerusalem Post”). Orban wykorzystywał je do dalszych ataków na swoich przeciwników z grona społeczeństwa obywatelskiego.

Uderzenie w kampanii wyborczej

Nie ma jednoznacznych dowodów na to, że to Fidesz (partia Orbána) lub węgierski rząd zlecił owe działania – są jedynie poszlaki. Warto jednak podkreślić, że Black Cube to nie ideowcy podejmujący kolejne akcje z własnej woli, lecz wykwalifikowana i wyspecjalizowana firma komercyjna, prowadząca tego typu działania za pieniądze – nie dla sprawy.

W tej sprawie – jak to firma szpiegowska – nabiera wody w usta. Jej rzecznik w rozmowie z POLITITCO powiedział: „Black Cube z zasady nigdy nie ujawnia podmiotom zewnętrznym swoich klientów i nigdy nie potwierdza ani nie zaprzecza spekulacji dotyczących jej działań. Warto zauważyć, że firma zawsze stosuje się do obowiązującego prawa w każdej jurysdykcji, gdzie operuje, korzystając z pomocy prawnej czołowych światowych kancelarii” (cytat za tekstem z polskiej wersji POLITICO).

Szkoda, że rozmowa z rzecznikiem jest niemożliwa, bo w istocie jest o co pytać. Cóż bowiem dotąd owej firmie już udowodniono? Między innymi działania szpiegowskie wymierzone w szefa rumuńskiego urzędu antykorupcyjnego – dwie osoby pracujące w Black Cube usłyszały wyroki więzienia w zawieszeniu. Z ich usług korzystał także Harvey Weinstein, oskarżony o gwałty i molestowanie amerykański producent filmowy. Po co? By zbierali informacje o oskarżających go aktorkach oraz dziennikarzach publikujących teksty na jego temat. To nie koniec. Black Cube było też oskarżane (sama firma zaprzeczała tym doniesieniom – co skądinąd stoi w sprzeczności z cytowaną wyżej wypowiedzią jej rzecznika…) o zbieranie informacji o byłych urzędnikach administracji Baracka Obamy, którzy uczestniczyli w negocjacjach nuklearnych z Iranem (teksty w tej sprawie publikował „New Yorker”).

Dotąd jednak firma i jej agenci oraz agentki nie mieszali się (a przynajmniej nie zostali na tym przyłapani przez dziennikarzy) w kampanie wyborcze. Na Węgrzech zrobili to po raz pierwszy – właśnie poprzez uderzenie w organizacje społeczne.

 

 

Możliwe także w Polsce?

Co z tego wynika? Że warto być czujnym. Nie dać się zwariować, nie oskarżać pochopnie, nie siać paniki. Ale jednocześnie mieć świadomość, że przeciw nielubianym przez władzę organizacjom mogą być użyte także inne środki niż te, które już teraz dobrze znamy z Polski: medialne insynuacje (jak w przypadku strzałek w „Wiadomościach”), nagłe odebranie dotacji (Fundacja Autonomia służy przykrym doświadczeniem), odcięcie od funduszy publicznych i unijnych (kłania się sprawa dostępu do Funduszu Azylu, Migracji i Integracji) czy obelgi ze strony polityków i polityczek (jak choćby atak Krystyny Pawłowicz na Draginję Nadażdin).

Gdy w grę wchodzą wielkie polityczne interesy i ambicje, może się zdarzyć, że w ruch pójdą również prowokacje, podsłuchy i działania szpiegowskie.

Kto wciąż uważa, że to całkowicie niemożliwe, niech raz jeszcze uważnie przeczyta ten tekst. Węgry? To przecież tak niedaleko!

 

Ignacy Dudkiewicz – redaktor naczelny Publicystyki w portalu ngo.pl.


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 12 2

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • prawa obywatela
  • prawo
  • społeczeństwo obywatelskie
  • współpraca z administracją