Przejdź do treści głównej

Afery w globalnych NGO. Potrzebujemy sygnalistów!

autor(ka): Izabela Przybysz dla opinie.ngo.pl
2018-03-29, 13:47
PRZYBYSZ: Większa liczba doniesień o nadużyciach w dużych organizacjach nie wynika z większej ich skali, ale z tego, że ich ofiary bądź obserwatorzy nabrali odwagi do mówienia o nich głośno. Potrzebujemy takich osób!

Media poświęcały w ostatnich tygodniach wiele uwagi doniesieniom dotyczącym nadużyć w międzynarodowych organizacjach pozarządowych. Międzynarodowy Czerwony Krzyż zakończył współpracę z ponad 20 pracownikami podejrzanymi o korzystanie z płatnych usług seksualnych. Pracownicy fundacji One Campaign z Johannesburga opublikowali na Twitterze informację, z której wynika, że kierownictwo tej organizacji traktowało podwładnych „gorzej niż psy”. Na Haiti wyżsi rangą pracownicy organizacji humanitarnej Oxfam wynajmowali nieletnie prostytutki. Podobne sytuacje miały miejsce również w Azji.

Przymykamy oko na nieprawidłowości?

Każde z tych wydarzeń oburza i każe postawić pytanie: jak do tego doszło? Jak to jest możliwe, że o tych zdarzeniach dowiadujemy się dopiero kilka lat po ich zajściu?

W powszechnej opinii organizacje pomocowe działające na rzecz osób w trudniejszej sytuacji życiowej powinny działać zgodnie z wysokimi standardami etycznymi.

Cieszą się one na ogół dużym szacunkiem i zaufaniem, więc oczekuje się, że do tego rodzaju nadużyć nie powinno w nich dochodzić, a jeśli już się zdarzają, powinny być szybko wyjaśniane.

Z drugiej strony, w organizacjach pomocowych pracują tacy sami ludzie jak w innych instytucjach i firmach. Co więcej, można przypuszczać, że znacznie mniejsza profesjonalizacja wielu fundacji – w porównaniu do dużych korporacji – utrudnia wprowadzenie w nich regulacji i mechanizmów, które eliminowałyby tego typu zachowania. W wielu organizacjach relacje łączące pracowników mają charakter nieformalny, co często jest zaletą w codziennej pracy i pomaga w realizacji celów społecznych, jednak w sytuacjach kryzysowych może powodować, że przymyka się oko na niewłaściwe działania współpracowników.

 

 

Ofiary nabrały odwagi

Zapewne większość osób pracujących w trzecim sektorze potrafiłaby wskazać chociaż jeden przykład tego typu zachowań. Oczywiście, niekoniecznie są to tak jaskrawe przykłady jak te przytoczone powyżej, nie musi też chodzić o poważne nadużycia finansowe. Jednak złe relacje w pracy, mobbing, dyskryminacja, naginanie bądź łamanie prawa pracy są powszechne.

Dlaczego mówi się o tym stosunkowo mało?

Zazwyczaj pracownicy boją się o utratę pracy, nie chcą o tym mówić, bo uważa się to za niezgodne z kulturą organizacyjną, w której bardziej ceni się solidarność wewnętrzną niż etyczne zasady. Czasami po prostu obawiamy się zemsty ze strony osoby, która dopuszcza się nadużyć.

Można przypuszczać, że większa liczba doniesień w ostatnim czasie o tego typu nadużyciach wynika nie z większej ich skali, ale z tego, że ich ofiary bądź obserwatorzy nabrali odwagi do mówienia o nich głośno. Wydaje się, że nie bez znaczenia w tej sytuacji była akcja #metoo, ponieważ zwiększyła poczucie solidarności wśród osób poszkodowanych. Nie można wykluczyć, że skala tego typu nadużyć jest znacznie większa i w kolejnych miesiącach dowiemy się o kolejnych skandalach.

 

 

Chrońmy informatorów!

Warto zastanowić się, jak przeciwdziałać tego typu nadużyciom, jak zminimalizować ich skalę oraz jak umożliwić ofiarom mówienie o tego typu sytuacjach? Pierwszym rozwiązaniem, które się nasuwa, jest zwiększenie kontroli organizacji pozarządowych. Jednak każdy, kto pracuje w tym sektorze, wie, że NGO poddawane są ciągłym kontrolom i dodanie kolejnej nie rozwiąże problemu. Prawdopodobnie w dużych organizacjach wydatkujących środki publiczne, takich jak Oxfam czy Czerwony Krzyż, kontrole są znacznie częstsze niż gdziekolwiek indziej. Na ogół mają one jednak charakter formalny, dotyczą procedur wydawania środków finansowych i prawidłowości prowadzonej dokumentacji. W ramach tego typu kontroli nie analizuje się relacji między pracownikami oraz traktowania osób, którym organizacja pomaga.

Z tych względów kontrole mogą być mało efektywnym narzędziem. Dlatego warto zastanowić się, czy dobrym rozwiązaniem nie byłoby wprowadzenie w trzecim sektorze procedury whistleblowingu[1], czyli działań demaskujących, podejmowanych przez pracownika, który jest świadkiem nieprawidłowości w miejscu pracy.

Istotna dla procedury whistleblowingu jest ochrona informatora.

To on przede wszystkim narażony jest na negatywne konsekwencje ze strony tych, którzy tych nieprawidłowości się dopuszczają, dlatego trzeba zadbać o to, by czuł się bezpiecznie.

Działania tego typu są znane już od średniowiecza, ale swoją popularność zaczęły zyskiwać dopiero w latach 40. XX wieku, co związane było z ujawnianiem przestępczości w organizacjach. Swoją największą popularność zjawisko to zyskało po aferach w takich przedsiębiorstwach jak Enron, Worldcom i Ahold. Również w Polsce wiele firm stworzyło niezależne procedury umożliwiające raportowanie o nieprawidłowościach.

Sygnaliści w NGO mają wielki sens

Niestety, do tej pory nie mówi się o whistleblowingu w kontekście organizacji pozarządowych. Znawcy przedmiotu wskazują, że procedura ta jest znacznie bardziej efektywna niż kontrola pracowników czy szkolenia dotyczące etyki w miejscu pracy.

Wydaje się, że w przypadku polskich organizacji pozarządowych wdrożenie whistleblowingu mogłoby być zbyt kosztowne dla pojedynczych organizacji. Może jednak warto byłoby rozważyć wdrożenie tego typu mechanizmów na poziomie regionalnym bądź w ramach związku zawodowego pracowników NGO? Wiele wskazuje na to, że whistleblowing jest adekwatny dla organizacji takich jak fundacje i stowarzyszenia. Stwierdzono bowiem, że jeśli organizacja nastawiona jest na realizację wyższych wartości, prawdopodobieństwo podjęcia przez jej pracowników działań demaskatorskich jest wyższe niż w organizacjach nastawionych na zysk.

Więcej na ten temat: Sygnaliści – ludzie, Którzy nie potrafią Milczeć. Aleksandra Kobylińska, Maciej Folta; Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2015.

 

MASZ ZDANIE? CZEKAMY NA WASZE GŁOSY (MAKS. 4500 ZNAKÓW) PLUS ZDJĘCIE NA ADRES: 

 

Izabela Przybysz – starsza analityczka w Instytucie Spraw Publicznych, socjolożka, absolwentka Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. Jako badacz, analityk uczestniczyła w wielu projektach dotyczących rynku pracy i polityki społecznej na UW oraz w Instytucie Spraw Publicznych. Specjalizuje się w tematyce dotyczącej przedsiębiorczości społecznej w Polsce i w Europie, rynku pracy, edukacji oraz kompetencji cyfrowych. Współpracuje z Obserwatorium Równości Płci.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 7 2

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Karta Zasad Działania Organizacji Pozarządowych ~abc 10.04.2018, 10:39 Myślę, że warto rozszerzyć Kartę Zasad o aspekty związane z odpowiedzialnością w aspekcie odnoszącym się do pracowników/wolontariuszy/współpracowników: https://ofop.eu/node/155 Znamienne jest zdanie w tekście artykułu znajdującego się powyżej: "Jednak złe relacje w pracy, mobbing, dyskryminacja, naginanie bądź łamanie prawa pracy są powszechne." ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • działalność międzynarodowa
  • pomoc humanitarna
  • standardy, etyka
  • zarządzanie