Przejdź do treści głównej

Przejrzystość w NGO. Publikowanie wszystkiego nie leży w interesie NGO

autor(ka): Ewelina Wojciechowska dla opinie.ngo.pl
2018-02-08, 11:15
WOJCIECHOWSKA: Nie mam potrzeby wiedzieć, ile pieniędzy wydaje dana organizacja na wynagrodzenia, a ile na tusz do drukarki. Powinniśmy dać jej prawo do prywatności w tym aspekcie i nie popadać w obsesję na punkcie transparentności.

W prowadzonej na portalu ngo.pl dyskusji na temat przejrzystości nie doszukałam się dotąd odpowiedzi na ważne pytania zadane przez Ignacego Dudkiewicza w zapowiedzi debaty: Co organizacja powinna chronić? Czego lepiej nie podawać do publicznej wiadomości?

Spróbuję to rozgryźć, opierając się na spostrzeżeniach, które wynikają z badań naukowych przeprowadzonych przeze mnie rok temu wśród polskich organizacji strażniczych, czyli watchdogów.

Co zazwyczaj się publikuje?

Społecznikom nie zadawałam wprost tak sformułowanych pytań. Prześledziłam jednak ponad 100 stron internetowych prowadzonych przez organizacje strażnicze. Dzięki temu mam pewien pogląd na to, co publikują, a co wolą chronić.

Żadnych problemów nie stwarzało odnalezienie na ich stronach takich treści jak: dane kontaktowe i rejestrowe organizacji, statut, linki do mediów społecznościowych, krótki opis działalności organizacji i realizowanych projektów, a także informacje o grupie docelowej.

To by jednak było na tyle. Moim zdaniem, to dość skromna lista, ale przynajmniej pokazuje, do jakich kwestii organizacje są zgodne. Powyższe dane na pewno należy upubliczniać.

 

 

Czego się nie publikuje?

Ciekawe było dla mnie to, czego nie potrafiłam odnaleźć w większości zbadanych przypadków. Są to informacje, które moim zdaniem powinny być na każdej stronie, a już na pewno na stronie organizacji strażniczej. A jednak ich nie było. Czego dokładnie?

Chodzi na przykład o:

  1. Sprawozdania finansowe (wszystkie sprawozdania widnieją tylko na połowie prześledzonych przeze mnie portalach).
  2. Sprawozdania merytoryczne.
  3. Informacje o źródłach finansowania – ogólne, jak i przypisane do poszczególnych projektów.
  4. Charakterystyka czy opis doświadczenia osób działających w organizacji (żeby obywatele wiedzieli, kim są).
  5. Jasny przekaz (na przykład manifest) o swojej niezależności (bądź zależności na przykład światopoglądowej).
  6. Sprawozdania i raporty z przeprowadzonych działań z uwzględnieniem wykazu poniesionych kosztów.

 

 

Dlaczego nie publikują?

Organizacje, które nie zamieszczały powyższych danych, w indywidualnych wywiadach pogłębionych często tłumaczyły, że albo brakuje im na to czasu, albo (uwaga!) nie widzą takiej potrzeby. Bardzo często zasłaniały się również tym, że źródła finansowania są umieszczone w opublikowanych sprawozdaniach finansowych. Sprawozdań merytorycznych nie ma zaś na stronie, bo „nie ma takiego obowiązku”.

Prowadząc wywiady, dowiedziałam się też, że publikowanie wszystkiego nie leży w interesie organizacji. Mam na myśli dane takie jak na przykład wykaz podpisywanych umów czy koszty realizacji projektów finansowanych ze źródeł prywatnych. Zdaniem jednego z moich respondentów, „pensje to wewnętrzna sprawa organizacji, a upublicznianie takich informacji może prowadzić do wykreowania fałszywego wizerunku organizacji, bo nikt z obserwatorów zewnętrznych do końca nie wie, czy prezes zarządu zarabiający na przykład 8 000 złotych brutto jest sumiennym, wykwalifikowanym pracownikiem, czy leniem, który wysługuje się podwładnymi”.

 

 

Jak to oceniasz, Czytelniku?

Chciałbyś, aby rodzina i znajomi byli w stanie łatwo policzyć, ile zarabiasz? Napisz, proszę, w komentarzu. Wypowiem się jako praktyk, a nie badacz.

Uzyskując te i podobne wypowiedzi, zadałam sobie pytanie: czy od tego typu informacji (na przykład wykaz umów) powinno zależeć to, czy organizacja jest wiarygodna, rzetelna i transparentna? Myślę, że niekoniecznie. Osobiście nie mam potrzeby wiedzieć, ile pieniędzy wydaje dana organizacja na wynagrodzenia, a ile na tusz do drukarki. Tak, jak zaufanie do firm prywatnych nie buduje się na podstawie tego, ile zarabia prezes spółki, tak i w przypadku organizacji pozarządowych – powinniśmy dać im prawo do prywatności w tym aspekcie i nie popadać w obsesję na punkcie transparentności.

Przedstawiłam oczywiście jedynie wycinek badań, który niestety nie da czytelnikowi pełnego obrazu przestrzegania zasady transparentności przez watchdogi. Mimo to, jest to dobry punkt wyjścia do dyskusji nad tym, co rzeczywiście trzeba publikować, a co niekoniecznie. Jestem przekonana, że tę kwestię da się rozwiązać i ustalić wspólne standardy jawności całego III sektora.

 

Ewelina Wojciechowska – z wykształcenia politolog. Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską na temat zasad funkcjonowania organizacji strażniczych w Polsce na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od lat związana z sektorem pozarządowym jako działacz i ekspert w zakresie partycypacji obywatelskiej. Pełni między innymi funkcję prezesa zarządu fundacji Toruńska Inicjatywa Obywatelska.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 5 14

Skomentuj

KOMENTARZE

  • sprostowanie ~Ewelina Wojciechowska 16.02.2018, 04:26 Dziękuję za liczne komentarze, także krytyczne gdyż właśnie o dyskusje tutaj chodzi. Mam wrażenie, że moje prywatne stanowisko wobec jawności zostało nadinterpretowane więc jeszcze raz je tu powtórzę: Nie jestem przeciwnikiem jawności. Ci, którzy mnie znaja to wiedza, że jest wręcz przeciwnie. W tej opinii chciałam, aby wybrzmiało to, że obok jawności jest też wolność i prawo do prywatności. Uważam, że jawność nie może stać w sprzeczności z innymi wartościami. Cytuję "powinniśmy dać im prawo do prywatności" czyli nie narzucać organizacjom, żeby były jeszcze bardziej transparentne. Moim zdaniem to co publikują w sprawozdaniach jest wystarczające. Jeśli chcą to niech sami publikują je na swoich stronach np. sprawozdania, ale i pensje, adresy zamieszkania, oświadczenia majątkowe..a jeśli nie chcą to nie zmuszajmy ich. Zachęcajmy - nie zmuszajmy. Apropo Polecam badania GUS, z których jasno wynika, że publikowanie sprawozdań nie leży w interesie organizacji - tylko 7% publikuje je na stronach www. (zobacz: Działalność organizacji non-profit w 2015 r.: zarządzanie i współpraca, Studia i analizy statystyczne GUS, Warszawa 2017, s. 60.) ODPOWIEDZ
  • zarobki powinny byc jawne ~malgorzata nowacka 13.02.2018, 08:58 Pani politolog dlugo myslala zeby cos wymyslic. Po pierwsze sprawozdania OPP sa w internecie w bazie wszystkich sprawozdan OPP. Nie ma potrzeby zeby dublowac informacje i zamieszczac ja takze na stronie internetowej tej organizacji. W naszym przypadku jest podana informacja ze wszystkie sprawozdania sa na stronie ministerstwa i jest podany adres www! Nie ukrywamy sprawozdan, wystarczy jest jest podana sciezka dostepu. Jesli chodzi o wynagrodzenia to powinna byc informacja jak najbardziej jawna. Niech minister dostajacy nagrode 100 000 zl widzi, ze ktos kto tyra przy projektach spolecznych ledwo wiaze koniec z koncem za marne 2 czy 3 tysiace zlotych ( za ta kwote musi splacac kredyt na mieszkanie i utrzymac siebie oraz dziecko). Wsyzstkie wynagrodzenia zarowno w sektorze publicznym, jak i panstwowym powinny byc jawne!!!! Autorka artykulu powinna sie wstydzic ODPOWIEDZ
  • NGO wydają głównie nie swoje pieniądze, biznes - głównie swoje ~Jan Kowalski 09.02.2018, 09:19 I to jest zasadnicza różnica w podejściu do transparentności. Moim zdaniem MA ZNACZENIE ile i na co wydaje organizacja, bo to pozwala ocenić jej efektywność. Szczególnie jeśli mówimy o środkach powierzonych jej w zaufaniu (a nie np. wypracowanych) tj. w ramach 1%, darowizny, projektów finansowanych ze środków publicznych itp. I nie, nie znaczy to, że prezes zarabiając 10K netto to coś podejrzanego. Ocena zależy od szerszego kontekstu, a ten można poznać dopiero wtedy gdy GO publikuje obszerne informacje - finansowe i merytoryczne - na swój temat. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz "Wypowiem się jako praktyk, a nie badacz" ~Beata Kwiatkowska 08.02.2018, 09:24 Mam do Pani prośbę jednak jako do badaczki. Proszę o podanie źródła, do którego się Pani odwołuje. Zależy mi na zapoznaniu się z treścią raportu z badania, w tym z metodologią. ODPOWIEDZ
  • Moja rodzina, znajomi i wszyscy zainteresowani wiedzą, ile zarabiam! ~Roksana Maślankiewicz 08.02.2018, 02:14 Czy opublikuje Pani badania, na których opiera swoją wypowiedź? W tekście nie ma nawet zapowiadanego wycinka badań. Chętnie dowiedziałabym się jaką metodologię Pani przyjęła, jakie strony Pani oglądała, z jakimi organizacjami Pani rozmawiała, jakie organizacje uważa Pani za strażnicze? Nie mam problemu z tym, że rodzina i znajomi wiedzą, ile zarabiam. Nie widzę powodu do robienia z tego tajemnicy przed nikim, a już bardzo dziwne wydaje mi się ukrywanie tego przed najbliższymi. Tutaj znajdzie Pani informację o moim wynagrodzeniu. Nie trzeba niczego wyliczać. http://bip.siecobywatelska.pl/index.php?id=604&id2=602 W BIP i na naszej stronie https://siecobywatelska.pl/ znajdzie Pani również wszystkie informacje z Pani listy ,,rzeczy, których się nie publikuje”. Wspieram też finansowo inne organizacje. Może jestem zbyt dociekliwa, ale dla mnie ważna jest wiedza o tym, na co wydają te pieniądze i nie uważam tego za ,,obsesję”. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Krzysztof Jakubowski ~Krzysztof Jakubowski 08.02.2018, 01:48 Przydałoby się więcej informacji o tych badaniach, bo opis jest bardzo spłycony. I przede wszystkim - gdzie autorka znalazła aż 100 organizacji strażniczych? ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • jawność
  • społeczeństwo obywatelskie
  • standardy, etyka
  • wspieranie organizacji