Przejdź do treści głównej

NGO w sądzie? Jesteśmy tam potrzebni!

autor(ka): Bartosz Pilitowski dla opinie.ngo.pl
2017-10-10, 12:50
Fot.: Łukasz Krzywda
PILITOWSKI: Na sędziach ciąży teraz wyjątkowa odpowiedzialność, aby w czasie kryzysu zaufania do trzeciej władzy nie tylko w pełni profesjonalnie i uczciwie wykonywać swoją pracę, ale także wyczerpująco i zrozumiale wyjaśniać swoje decyzje. Pomóżmy sędziom podołać temu zadaniu.

Działanie wymiaru sprawiedliwości dotyczy nas wszystkich. Dlatego niezależnie od specjalizacji naszej organizacji, warto się nim interesować i angażować w działania mogące przyczynić się do poprawy jego funkcjonowania. Organizacje społeczne mają wpływ na to, jak działają sądy i jak wymierzana jest sprawiedliwość. Szczególnie teraz, gdy sądownictwo znalazło się w centrum zainteresowania opinii publicznej i politycznego sporu, organizacje mogą odegrać pozytywną rolę. Przedstawiam poniżej kilka sposobów na to, jak możemy mieć wpływ na gwarancję i jakość realizacji w Polsce jednego z fundamentalnych praw człowieka – prawa do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez właściwy, niezależny, niezawisły i bezstronny sąd.

1. Opiniuj, protestuj, popieraj

Mało jest obszarów działania polskiego państwa, które przechodziłyby równie wiele reform jak sądownictwo. Nie oznacza to, że w sądach następują intensywne zmiany. Wręcz przeciwnie. Wysiłek nastających po sobie ministrów sprawiedliwości skupia się często na odwróceniu reform wprowadzonych przez poprzedników. Dobitnym przykładem tego zjawiska jest pospieszne wprowadzenie kilka lat temu modyfikacji procedury karnej przez rząd Ewy Kopacz oraz przywrócenie stanu bliskiego poprzedniemu po zaledwie roku obowiązywania nowych przepisów przez rząd Beaty Szydło. W efekcie sędziowie sądów karnych posługują się w pracy trzema kodeksami karnymi jednocześnie – prowadząc sprawę według różnych procedur w zależności od tego, za czasów obowiązywania której z nich sprawa trafiła do sądu. Abstrahując od tego, która procedura jest lepsza, już sam fakt tak częstych zmian przepisów naraża na szwank interes obywateli, ponieważ przy takiej zmienności prawa nietrudno o błędy. Trudno natomiast o przewidywalność, której spodziewamy się po państwie.

Każda organizacja, także nieprawnicza, może brać udział w pracach legislacyjnych i wywierać presję na rządzących, aby stanowili lepsze, a przede wszystkim bardziej przemyślane i stabilne prawo. Paradoksalnie to właśnie głos NGO niezajmujących się na co dzień prawem i wymiarem sprawiedliwości może mieć na decydentów szczególny wpływ. Organizacje prawnicze reprezentują lub są reprezentowane najczęściej przez przedstawicieli grup zawodowych związanych z wymiarem sprawiedliwości – a to może rodzić konflikt interesów i obniżać wiarygodność ich ocen z punktu widzenia interesu publicznego. Tymczasem pozabranżowe NGO reprezentują potencjalnych klientów wymiaru sprawiedliwości – osoby, których interes powinien być szczególnie brany pod uwagę.

Narzędziem, które może ułatwić każdej organizacji śledzenie planowanych zmian legislacyjnych, jest portal Rządowego Centrum Legislacyjnego, na którym można podać swój adres e-mail i otrzymywać powiadomienia o projektach z wybranych przez nas dziedzin prawa.

 

 

2. Bierz udział, zgłaszaj, pomagaj

Wymiar sprawiedliwości nie działa w próżni. Istnieje szereg sposobów, w jaki można na jego działanie – czyli treść wydawanych rozstrzygnięć – wpływać legalnie i bezpośrednio. Działanie takie może być nakierowane zarówno na interwencje w indywidualnej sprawie, jak również na pojawienie się nowego lub utrwalenie określonego sposobu interpretacji prawa.

Istnieją trzy sposoby osiągania tego rezultatu:

  • zainicjowanie lub przystąpienie do sprawy;
  • złożenie do sądu w konkretnej sprawie opinii tak zwanego przyjaciela sądu – amicus curiae;
  • wpływ na zmianę orzecznictwa poprzez działania edukacyjne.

Organizacje mogą także brać udział w wykonywaniu orzeczeń sądów.

Organizacje społeczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, mają szczególne uprawnienia w ramach procedur sądowych. Mogą nie tylko inicjować sprawy, zgłaszając przestępstwa prokuraturze lub kierując pozwy, ale także przystępować do postępowań zainicjowanych przez kogoś innego (mówi o tym art. 8 Kodeksu Postępowania Cywilnego oraz art. 90 i 91 Kodeksu Postępowania Karnego). Organizacja nabywa w ten sposób prawa strony lub uczestnika, dzięki czemu może brać aktywny udział w postępowaniu i przekonywać do swojego stanowisko sąd. Jeśli nasza organizacja nie chce występować przed sądem jako strona, ale chce przedstawić sądowi istotny dla sprawy pogląd, może to zrobić, o ile będzie on wyrażony w uchwale lub w oświadczeniu należycie umocowanych organów organizacji (mówi o tym art. 63 Kodeksu Postępowania Cywilnego). Nie wiąże ona sądu i nie musi być brana pod uwagę przez skład orzekający, ale dobrym zwyczajem (który w Polsce zawdzięczamy głównie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka) jest odniesienie się do listu amicus curiae (z łaciny: przyjaciela sądu) w uzasadnieniu, a więc rozważenie argumentów przedstawionych przez organizację.

Możecie także starać się wpływać na podejmowane przez sądy decyzje, prowadząc kampanie informacyjne i edukacyjne. Nie muszą być one skierowane bezpośrednio do sędziów! Nie żyją oni w izolacji i to, co czytają, informacje i dane, które do nich docierają, składają się na ich doświadczenie życiowe oraz kształtują ich sumienia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby raporty i opinie przesyłać także do sądów lub prezentować na konferencjach skierowanych do sędziów. Pomocne w takim działaniu może być także Ministerstwo Sprawiedliwości, które może upowszechnić w sądach informacje na wybrany przez siebie temat przy pomocy okólników przesyłanych prezesom oraz biuletynów wydawanych z myślą o sędziach. Podobnie Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, która organizuje szkolenia w ramach aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej oraz szkolenia ustawiczne dla osób już będących sędziami, może uwzględnić postulaty organizacji i włączyć określoną wiedzę do programu.

Kiedy wyrok już zapadnie, organizacja nadal może współpracować z sądem. W przypadku postępowania karnego sąd może powierzyć dozór nad osobą skazaną organizacji społecznej. Występuje ona wtedy w roli podobnej do kuratora sądowego i kontroluje wykonywanie przez skazanego zobowiązań wynikających z wyroku (mówi o tym art. 170 i nast. Kodeksu Karnego Wykonawczego). Dużo częściej organizacje biorą udział w wykonywaniu kar pozbawienia wolności poprzez działania mające na celu resocjalizację skazanych (pozwala na to art. 38 Kodeksu Karnego Wykonawczego). Organizacja lub kurator nadzorujący osobę skazaną na karę ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej pracy na cele społeczne albo zobowiązaną do wykonania prac społecznie użytecznych, może skierować ją do pracy w organizacji działającej na rzecz społeczności lokalnej (wynika to z art. 57 Kodeksu Karnego Wykonawczego). Organizacja może zgłosić się do sądu lub bezpośrednio do służby kuratorskiej z informacją, że jest gotowa przyjmować do pracy skazanych i w ten sposób wpływać na proces wymierzania w Polsce sprawiedliwości.

 

 

3. Obserwuj, monitoruj, kontroluj

Władza w Polsce pochodzi od narodu, czyli od nas. Dotyczy to także władzy sądowniczej. Mamy zatem nie tylko prawo, ale i obywatelski obowiązek kontrolować to, jak sędziowie sprawują powierzony im mandat. Możliwość ta wynika nie tylko z artykułu 61 Konstytucji, który mówi o tym, że mamy prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Samo prawo do sądu – wyrażone w artykule 45 ustawy zasadniczej – mówi o tym, że proces przed sądem musi być nie tylko sprawiedliwy, ale i jawny – dostępny dla publiczności. Obecność obserwatorów na sali rozpraw ogranicza jedynie wąski katalog przyczyn takich jak bezpieczeństwo państwa czy ochrona życia prywatnego stron. Jednak nawet na rozprawie, na której sąd z urzędu lub na wniosek strony wyłączył jawność, obecność obserwatorów jest możliwa. Każda ze stron może wskazać dwie osoby zaufane, które mogą jej towarzyszyć na sali rozpraw.

Obserwacja przebiegu procesu służy kontroli przestrzegania prawa, sposobu jego wykonywania, ale przede wszystkim wyrobienia sobie zdania na temat rozstrzygnięcia sądu w oparciu o osobiście uzyskane informacje. W chwili, gdy zawód reportera sądowego praktycznie zniknął i relacjonowanie spraw sadowych powierza się często przypadkowym dziennikarzom, informacja przekazywana przez media bywa nierzetelna. Z decyzji sądów i uzasadnień wyroków wyciągane są zbyt daleko idące wnioski. Nierzadko celem publikacji jest jedynie krytyka wyroku i przedstawienie go wyłącznie w świetle poglądów danej redakcji. Jest to oczywiście dozwolone i każdy ma prawo do własnego zdania na temat danego rozstrzygnięcia sądu, ale warto wyrobić je sobie na podstawie pełnej informacji. Obecność w sądzie umożliwia obserwację całego procesu, wysłuchanie świadków i stron. Dzięki temu decyzję sądu można ocenić na bazie bardziej obiektywnych przesłanek. Wysłuchanie ustnego uzasadnienia, do którego wygłoszenia sąd jest zobowiązany po ogłoszeniu wyroku, daje nam możliwość zapoznania się z całą argumentacją sądu, co pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego zapadł taki, a nie inny, wyrok.

Publiczność nie może zabierać głosu ani składać wniosków w sprawie. Jednak nie pozostaje bez wpływu na przebieg procesu i jego wynik. Sama obecność zainteresowanych osób zmienia sytuację społeczną na sali i dyscyplinuje uczestników. W badaniu ankietowym przeprowadzonym przez nas kilka lat temu wśród sędziów nie brakowało głosów, że niezależni obserwatorzy wpływają pozytywnie nie tylko na zachowanie sądu, ale także stron, które bardziej powściągają swoje emocje. Najważniejsza jest jednak świadomość bycia obserwowanym i ocenianym. Poprzez swoją obecność na sali rozpraw przypominamy sędziom, że wyrok interesuje opinię publiczną, że wywołuje skutki wykraczające poza życie samych stron. Pod wpływem publiczności sędzia może nie tylko przyłożyć większą wagę do przestrzegania zasad sprawiedliwości proceduralnej w trakcie procesu, ale również lepiej przemyśleć decyzję. Będzie bowiem wiedział, że musi do niej przekonać nie tylko strony, ale i całe społeczeństwo – czyli również grupy społeczne mające w stosunku do niego sprzeczne oczekiwania.

Organizacje społeczne a sądy w czasie kryzysu

Bez wątpienia mamy do czynienia z momentem szczególnym. Sądy są przedmiotem krytyki i prób reform od dawna. W chwili obecnej wzmagają się one jednak w skali niespotykanej. Towarzyszy im w również niespotykanej dotąd skali podważanie wiarygodności sądów. Część opinii publicznej utwierdzana jest w przekonaniu, że sądy działają źle, sędziowie wydają niesprawiedliwe wyroki i są często skorumpowani. W drugiej jego części rośnie obawa przed wprowadzanymi zmianami, które zdaniem krytyków mają uczynić sądy zależnymi od polityków, odebrać sędziom niezawisłość i skłonić ich do wydawania wyroków na zamówienie władzy. Na sędziach ciąży teraz wyjątkowa odpowiedzialność, aby w czasie kryzysu zaufania do trzeciej władzy nie tylko w pełni profesjonalnie i uczciwie wykonywać swoją pracę, ale także wyczerpująco i zrozumiale wyjaśniać swoje decyzje. Pomóżmy sędziom podołać temu zadaniu poprzez udział debacie publicznej na temat sądownictwa, udział w postępowania i obecność na ławach dla publiczności. Każdy z nas może mieć swój udział w tym, aby prawo do sądu było w Polsce realizowane w pełni – jeśli nie poprzez osobiste zaangażowanie to poprzez edukowanie i zachęcanie innych.

Fundacja Court Watch Polska może w tym pomóc. Prowadzimy w całej Polsce otwarte szkolenia dla osób zainteresowanych obserwowaniem rozpraw. Można zorganizować takie szkolenie w swojej organizacji, zaprosić członków, sympatyków, ale i osoby postronne. Jeśli ktoś jest zainteresowany udziałem w takim szkoleniu lub jego organizacją w swojej miejscowości – prosimy, aby zgłosił się do nas przez formularz na naszej stronie.

Jeśli uczestniczycie w procesie lub wiecie o ważnej sprawie, która toczy się przed sądem, możecie zaprosić na nią naszych obserwatorów. Sami także możecie pomóc innym, odpowiadając na takie zaproszenia. Umożliwia to serwis Wokanda Obywatelska prowadzony od kilku lat przez Fundację, z którego skorzystało już ponad tysiąc osób.

 

MASZ ZDANIE? CZEKAMY NA WASZE GŁOSY (MAKS. 4500 ZNAKÓW) PLUS ZDJĘCIE NA ADRES: 

 

Bartosz Pilitowski jest socjologiem, założycielem i prezesem Fundacji Court Watch Polska prowadzącej Obywatelski Monitoring Sądów, w ramach którego setki wolontariuszy obserwuje co roku pracę sędziów w całej Polsce. Prowadzi zajęcia dla słuchaczy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, współpracuje z Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE oraz jest członkiem Rady Społecznej ds. Wdrażania Strategii Modernizacji Przestrzeni Sprawiedliwości. Kontakt do autora: 

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 4

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Idea warta propoagowania. ~Rysiek 11.10.2017, 09:47 Proponuję żeby Courtwatch Polska zainteresował ideą pomocy sędziom następujące środowiska: frankowicze, lokatorzy, robotnicy którzy poszli da sądu pracy z fabrykantami ze stref ekonomicznych, ojcowie których dzieci sądy przyznały matkom-pijaczkom, ludzie którzy mieli komorników na głowie. Wszyscy oni zaznali sprawiedliwości sędziów popartej ideą kontradyktoryjności. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • prawa człowieka
  • prawa obywatela
  • społeczeństwo obywatelskie