Przejdź do treści głównej

Kasa z zagranicy? Potrzeba konkretnych regulacji

autor(ka): Przemysław Jaśkiewicz dla opinie.ngo.pl
2017-09-01, 03:00
JAŚKIEWICZ: Finasowanie organizacji pozarządowych spoza granic Polski powinno być uregulowane, żeby zagwarantować transparentność jego źródeł i celów. Środki te powinny iść tylko i wyłącznie na konkretne działania, a nie na działalność instytucjonalną.

W sprawie wsparcia organizacji pozarządowych z zagranicy zacznijmy od podstawowego problemu: czy organizacje pozarządowe mogą otrzymywać pieniądze z zagranicy? Odpowiedź według mnie brzmi jednoznacznie – tak. Jedną z reguł współczesnego świata, a już na pewno Unii Europejskiej, jest zasada swobodnego przepływu kapitału. Dotyczy ona także organizacji pozarządowych.

 

 

Co to znaczy „zagranica”?

Pamiętać trzeba również o tym, że obecnie kontakty zagraniczne odbywają się na różnych, nie tylko państwowych, szczeblach, w tym również na poziomie organizacji pozarządowych. Organizacje pozarządowe mogą więc pozyskiwać zarówno tak zwane fundusze europejskie – i to nie tylko w ramach krajowych konkursów, ale również w ramach różnych funduszy ogólnoeuropejskich czy też innych funduszy o podobnym charakterze (na przykład tak zwane fundusze norweskie). Wiele organizacji pozarządowych realizuje ponadnarodowe projekty, zarówno wynikające z unijnych regulacji czy porozumień (na przykład programy transgraniczne), jak i z umów bilateralnych czy porozumień pomiędzy organizacjami pozarządowymi z różnych krajów (na przykład wszelkiego rodzaju partnerstwa).

Polską specyfiką jest istnienie dużych i silnych ekonomicznie ośrodków polonijnych, które wspierały i nadal wspierają wiele cennych inicjatyw w Polsce. Te środki też mogą być traktowane jako pochodzące z zagranicy.

 

 

Pamiętać też trzeba o indywidualnych darczyńcach z zagranicy, wspierających różne inicjatywy. Są to często także przedstawiciele Polonii, ale nie tylko (bardzo spektakularne było sfinansowanie operacji małego chłopca przez króla Arabii Saudyjskiej).

Kolejną sprawą jest również fakt, że wiele organizacji realizuje swoje projekty za granicą. To może być zarówno pomoc ofiarom wojny na Bliskim Wschodzie albo organizacja imprez kulturalnych promujących polską kulturę. I tu też środki mogą pochodzić z różnych źródeł, w tym również zagranicznych.

 

 

Regulacje są potrzebne!

Problemy pojawiają się wtedy, gdy zaczniemy się przyglądać temu, na co te środki są przeznaczane. Ostatnio wynikło to chociażby przy okazji dyskusji nad dystrybucją tak zwanych funduszy norweskich. Wątpliwości budziło też ostatnimi czasy finasowanie Fundacji Otwarty Dialog. Na pewno też w wielu środowiskach, również III sektora, kontrowersyjne wydają się finansowe działania multimiliardera Georga Sorosa.

Dlatego też uważam, że finasowanie organizacji pozarządowych spoza granic Polski powinno być uregulowane w taki sposób, żeby zagwarantować jak największą transparentność źródeł finasowania czy pozyskiwania wsparcia, jak i celów, na jakie to wsparcie jest przeznaczane. Uważam również, że środki te powinny iść tylko i wyłącznie na konkretne działania, a nie na działalność instytucjonalną (lokal, wynagrodzenia czy zakup sprzętu). Organizacje powinny mieć obowiązek upublicznić informacje o darowiznach finansowych i rzeczowych otrzymanych z zagranicy wraz z informacją, na jaki cel została przeznaczona. Jednocześnie uważam, że nawet te, proponowane przeze mnie, regulacje powinny być wprowadzane bardzo ostrożnie i z rozwagą, żeby, po pierwsze, nie utrudnić pozyskiwania zagranicznych środków przez organizacje pozarządowe, po drugie, nie obłożyć organizacji kolejnymi, uciążliwymi obowiązkami sprawozdawczymi. W tym drugim przypadku na pewno wskazane byłoby określenie jakichś kwot granicznych, żeby na przykład nie trzeba było ujawniać każdej, nawet drobnej indywidualnej wpłaty, szanując również prawo do prywatności i anonimowości drobnych, prywatnych darczyńców. Temu mógłby służyć jakiś centralny portal do obsługi III sektora (temat cyfrowego zaplecza dla III sektora to oddzielny temat, też będący w kręgu zainteresowań Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej).

 

 

Na co idą te pieniądze?

Oczywiście, pojawia się pytanie, czemu by to miało służyć? Najogólniej rzecz ujmując, chodzi o przejrzystość działań III sektora. Chodziłoby o jawność źródeł finansowania, żeby nie było potem takich wątpliwości, jak chociażby we wspomnianym już przypadku konkretnej organizacji. Chodzi też o przejrzystość celów i działań, jakie są przedmiotem finansowania z zagranicy. Przy okazji dyskusji nad wydatkowaniem tak zwanych funduszy norweskich okazało się (proszę zobaczyć stanowisko Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej w tej sprawie czy analizy Instytutu Ordo Iuris), że część środków wydatkowana w ramach programu „Obywatele dla Demokracji” w naszej opinii w praktyce służyła realizacji konkretnego projektu ideologicznego, a nawet wspieraniu działań naruszających polski porządek prawny. Wiemy o przypadkach z krajów Europy Zachodniej, w których wsparcie z zagranicy szło na rozwój terroryzmu. Taka jawność uchroni też organizacje pozarządowe przed formułowaniem niesłusznych i dla wielu organizacji krzywdzących zarzutów o niejasne finasowanie zagraniczne.

 

 

I na koniec: myślę, że sprawa uregulowania finansowania organizacji pozarządowych z zagranicy może być tą sprawą, która będzie łączyła różne organizacje pozarządowe niezależnie od różnic na innych polach, tak, żeby sam fakt otrzymywania środków ze źródeł zagranicznych nie mógł być wykorzystywany do negatywnych kampanii wobec konkretnej organizacji ani wobec całego III sektora.

 

MASZ ZDANIE? CZEKAMY NA WASZE GŁOSY (MAKS. 4500 ZNAKÓW) PLUS ZDJĘCIE NA ADRES: 

 

Przemysław Jaśkiewicz – w latach 2011-2016 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu Fundacji Niepodległości, a obecnie jest członkiem zarządu. Od 2008 jest w zarządzie Stowarzyszenia Budowlany Klub Sportowy w Lublinie (BKS Lublin). W czerwcu 2016 powołany na członka Rady Działalności Pożytku Publicznego V kadencji. Od lutego 2017 prezes Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 8 36

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Zagraniczne wpływy na niekture NGO ~Wojciech Jachimowicz 10.09.2017, 10:17 Finansowanie organizacji pozarządowych przez podmioty z zagranicy jest kontrowersyjne. Trudno uwierzyć, żeby finansowano coś bezinteresownie. Coś za coś to jest zasada obowiązująca powszechnie. Bywają dość skomplikowane mechanizmy finansowania i zwrotnego działania oczekiwanego przez przekazujących pieniądze. Powszechnym stało się rozpatrywanie działalności NGO w kategoriach wyścigów do tak zwanych projektów suto finansowanych i mało kto się zastanawia nad ich efektami. Po tak zwanym rozliczeniu zapomina się o dalszych efektach zapoczątkowanych zadań. Tu następuje pogoń za następnymi pieniędzmi - mogą być z zagranicy - byle był przerób. I tu zapomina się o pojęciu społecznika. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Ale przeceiż to juz jest ~Krzysztof Hołyński 06.09.2017, 11:07 Chciałbym tylko zauważyć, że obowiązki dotyczące wpłat z zagranicy już obowiązują wszystkie fundacje i część stowarzyszeń na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu finansowania terroryzmowi i praniu brudnych pieniędzy. Szkoda, że tego głosu brakło kilka miesięcy temu jak konsultowano nowelizację tej ustawy bo według mnie i tak obecnie obowiązujące zapisy są martwą litera prawa. - Już teraz w każdej fundacji musi być osoba odpowiedzialna za to przeszkolona z tego zakresu (szkoda że kurs Generalnego Inspektora Informacji Finansowej juz nie jest dostepny http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/dzialalnosc/giif/komunikaty/-/asset _publisher/8KnM/content/komunikat-giif-dotyczacy-kursu-e-learningowego-%E2%80% 9Eprzeciwdzialanie-praniu-pieniedzy-i-finansowaniu-terroryzmu%E2%80%9D?redirec t=http%3A%2F%2Fwww.mf.gov.pl%2Fministerstwo-finansow%2Fdzialalnosc%2Fgiif%2Fko munikaty%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_8KnM%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal %26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-2%26p_p_col_count%3D1#p_p_id_101_INST ANCE_8KnM_ ) - już teraz fundacje i stowarzyszenia powinny prowadzić rejestr transakcji podejrzanych a do takich należą przelewy z zagranicy powyżej 15 000 euro - już teraz GIIF, organ rządowy bądź co bądź, może kontrolować te przelewy więc wiele proponowanych rozwiązań już istnieje i nie wiem po co je duplikować Co do ograniczania możliwości finansowania części działań to uważam, że będzie to miało negatywny skutek. Po pierwsze rozróżnienie na działania i koszty administracyjne jest po prostu głupie i nieweryfikowalne - bo czy telefon podczas zbiórki, czynsze, czy wynagrodzenia to nie są koszty działalności? rozumiem że jeśli sam zatrudniam ludzi w ngo to źle ale jeśli zlecę to firmie jako realizację usługi to już będzie dobrze? Po drugie dlaczego mamy ustawowo ograniczać darczyńcom możliwość wspierania tego co chcą (to przecież ich decyzja) Dodatkowo dlaczego obdarowany ma sprawdzać darczyńcę i jakie niby narzędzia organizacje pozarządowe mogą mieć narzędzia do tego (od tego jest właśnie GIIF i rejestry) Po trzecie z aktualnych diagnoz i założeń nawet w dyskusyjnym rządowym projekcie ustawy o NCRSO było napisane, że to właśnie wsparcia instytucjonalnego brakuje najbardziej, bo tego państwo polskie praktycznie nie wspiera Oprócz kwestii poruszonych wyżej, które raczej odnoszą się do obowiązującego prawa i znanej nawet rządowi analizy potrzeb chciałbym jeszcze zadać pytanie - czy autor naprawdę uważa, że pójście tą samą drogą co Rosja i Węgry sprawi, że nasze organizacje będą bardziej transparentne i efektywniejsze. Przykłady z tych państw świadczą raczej o tym , że jest to narzędzie kontroli rządu nad społeczeństwem a ja tą drogą nie chciałbym iść ODPOWIEDZ
  • próba ~Monika Rosłońśka 05.09.2017, 09:10 Wypowiedź ma sens jeśli przyjąć, że działania na rzecz wzmacniania demokratycznego porządku świata naruszają polski porządek prawny. Czysta demagogia: uzasadnianie dyktatorskich zapędów troską o nasze dobro. ODPOWIEDZ
  • Wydatki Fundacji Niepodległości ~AC 01.09.2017, 04:59 Warto przejrzeć sprawozdanie Fundacji Niepodległości, w tym darowizny, wynagrodzenia itd http://www.fundacja-niepodleglosci.pl/fundacja/sprawozdania-zarzadu Ale pan Jaśkowiak nie podpisał sprawozdania finansowego za 2015 rok ;) ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Mętlik ~Katarzyna Batko-Tołuć 01.09.2017, 02:59 Brak mi w tym całym wywodzie jakiegoś argumentu innego, niż „żeby nie było tak jak było w przypadku kiedy było”. Tu nie ma cienia konkretu. Milioner z Arabii Saudyjskiej jest ok, nawet jeśli nie wiadomo kto to jest i dlaczego podejmuje decyzje o finansowaniu (wiem, tym razem był to król) , a George Soros, którego cele są znane i można zawsze sprawdzić kogo wspiera, jest kontrowersyjny jako fundator? Ale przecież chodzi nam o przejrzystość. Ok. Oto link do strony Fundacji Niepodległości http://www.fundacja-niepodleglosci.pl/fundacja/sprawozdania-zarzadu. Jest 1 września 2017 roku, ostatnie sprawozdanie które widzimy jest z 2015 roku. Opublikowano je w listopadzie 2016 roku. A oto strona organizacji , którą reprezentuję. Sprawozdanie wisi od dawna, a metadane pozwalają zobaczyć kiedy były ostatnie zmiany na stronie. Oprócz sprawozdania mamy miejsce, gdzie na bieżąco uzupełniamy jakie mamy w danym roku źródła finansowania http://bip.siecobywatelska.pl/index.php?id=589&id2=555 (ostatnia aktualizacja 2 sierpnia 2017 roku). Są tu środki z zagranicy, co więcej są środki od Georga Sorosa, a także instytucjonalne. Panie Przemysławie, na czym zatem naprawdę polega problem i kogo chce Pan regulować? Moim zdaniem po prostu chce Pan wykluczyć z debaty publicznej niepodobające się Panu poglądy. I najlepiej jasno to powiedzieć, a nie wymyślać jakieś karkołomne systemy kontroli, rozróżnianie na dobre i złe pieniądze zagraniczne według uznaniowych kryteriów, rozróżnianie na dobre i złe wydatki. Pozwolę sobie też zauważyć, że nie na miejscu jest opowiadanie o przejrzystości, gdy samemu się ją zaniedbuje. Na marginesie, jest Pan w Razie działalności Pożytku Publicznego - jak to możliwe, że reprezentuje Pan głos organizacji i nie rozumie Pan różnic pomiędzy typami działań, pociągających za sobą różnice w konstrukcjach budżetów? Chodzi mi o tę niechęć do finansowania instytucjonalnego, płacenia ludziom którzy produkują dobra niematerialne - np. po prostu zajmują się myśleniem, pisaniem, a nie np. segregowaniem darów w ramach organizowanych od czasu do czasu akcji, do których zapraszani są wolontariusze. ODPOWIEDZ
  • nie zgadzam się z panem Jaśkiwiczem. ~GrażynaW 01.09.2017, 02:24 a dlaczego "nie" na lokal, na wynagrodzenia, na światło, komputer, tonery, telefony? No to np na co byłyby przeznaczone? Do realizacji naszych celów potrzebny jest lokal i światło i ogrzewanie, i telefon też, i zapłacić ludziom za ich prace też musimy. Aby pracować muszą żyć przytomnie, aby żyć przytomnie muszą nakarmić siebie i dzieci, aby nakarmić ...itd. ODPOWIEDZ
  • Pan Jaśkiewicz wie lepiej ~Życie 01.09.2017, 09:33 Pan Jaśkiewicz lepiej niż darczyńca i obdarowana organizacja wie na co "powinny" iść środki, które darczyńca ma życzenie przekazać. Na rozwój instytucjonalny - nie. Dlaczego? Bo tak sobie Pan Jaśkiewicz wymyślił. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • fundusze, fundraising, finansowanie
  • państwo, polityka
  • partnerstwa międzynarodowe
  • społeczeństwo obywatelskie
  • wspieranie organizacji
  • współpraca międzynarodowa