Przejdź do treści głównej

Urzędzie! Osobie bezdomnej nie da się pomóc w cztery miesiące!

autor(ka): Adriana Porowska dla opinie.ngo.pl
2017-08-07, 03:00
Adriana Porowska, dyrektorka Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej
POROWSKA: Dla NGO terminy są niezmienialne, dla urzędników – płynne i niezobowiązujące. Dlatego czujemy się rozczarowani postawą partnerów zlecających nam zadania. Zawsze w roli niechcianych petentów, traktowani jak natrętne muchy.

Wspieranie osób w kryzysie bezdomności to obowiązek gmin w Polsce realizowany w 95% przez organizacje pozarządowe. Główne źródło utrzymania tych NGO to drobne datki ludzi dobrej woli oraz środki przydzielane w konkursach ogłaszanych przez urzędy gmin, województwa czy ministerstwo.

Pieniędzy zawsze jest za mało. Ale przynajmniej sprawy formalne mogłyby być ucywilizowane.

 

 

Terminy konkursów to loteria

Finansowanie NGO w zakresie wspierania osób w kryzysie bezdomności od lat pozostaje na stałym poziomie, a standardy i wymagania wobec organizacji rosną. Terminy ogłaszania konkursów i ich rozstrzygnięć to czysta loteria. Nigdy nic nie wiadomo. Raz w lutym, raz w marcu, innym razem w lipcu lub w ogóle. I niby jak mamy planować budżety i być profesjonalni?

W efekcie musimy codziennie – a najlepiej kilka razy dziennie – wchodzić na strony urzędów i sprawdzać, czy ogłoszono konkursy. Bo terminy obowiązują organizacje nie tylko co do dnia, ale i co do konkretnej godziny! A urzędnicy mają terminy w poważaniu. Nigdy nie wiemy, kiedy będzie ogłoszony konkurs ani kiedy będą jego wyniki.

 

 

Jesteśmy traktowani jak natrętne muchy

Jest środek sezonu urlopowego, a my od kilku dni nie możemy doprosić się wyników konkursu ministerialnego. Termin urzędowy minął kilka dni temu! Złożyliśmy wniosek na podniesienie standardu placówki za ponad 250 tysięcy złotych. Oczywiście, termin realizacji zadania się nie zmienia – wciąż jest to koniec grudnia. Jeśli nasz wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, ale nie otrzymamy pełnego finansowania, będziemy musieli usiąść i zastanowić się, jakich zadań nie będziemy realizować, dostosować harmonogram i rozpocząć realizację zadania. Na wszystko są terminy – obowiązujące jedynie nas.

Napisanie takiego projektu i jego realizacja to dla nas ważna i poważna sprawa. Dla NGO terminy są niezmienialne, dla urzędników – płynne i niezobowiązujące. Dlatego czujemy się rozczarowani postawą partnerów zlecających nam zadania. Zawsze w roli niechcianych petentów, traktowani jak natrętne muchy. Proszę prześledzić sytuację w konkursach na realizację zadań z bezdomności. Na ogłoszenie konkursu wojewody mazowieckiego czekamy od początku roku – jest sierpień! I nawet jeśli zostanie ogłoszony właśnie dziś, to proszę mi powiedzieć, co sensownego mogę zrobić w dwa lub trzy miesiące?

 

 

Niespełnione obietnice

Pozorowane działania urzędów, które udają, że dają pieniądze, i organizacji, które muszą za nie robić wspaniałe projekty, w efekcie sprawiają, że w Polsce osobą bezdomną jest się wiele lat – a często aż do śmierci. Na marginesie warto zauważyć, że w niektórych tabelkach urzędowych śmierć traktowana jest jak usamodzielnienie. Polecam próbę znalezienia raportu, w którym będzie liczba zgonów w schronisku dla osób bezdomnych. Znamy liczbę osób, które otrzymały mieszkanie, poszły do Domu Pomocy Społecznej, znalazły pracę z kwaterą. Ale liczy zmarłych nie ma. Dlatego, gdy co jakiś czas dostajemy tabele do wypełnienia, piszemy sprostowania, bo liczba osób się nie zgadza.

Moja rola jako dyrektora placówki polega między innymi na pozyskiwaniu środków finansowych i ich prawidłowym rozliczaniu. Nic mnie tak nie frustruje jak pisanie wniosków na zatrudnienie człowieka na cztery miesiące. W zeszłym roku otrzymaliśmy środki finansowe na zatrudnienie psychologa od września do końca grudnia. Ogłoszono konkurs z ustną obietnicą, iż jest to program pilotażowy i będzie kontynuowany w kolejnych latach. Przez pierwszy miesiąc zatrudniona osoba wdrażała się i poznawała specyfikę pracy z osobami w kryzysie bezdomności, uczyła się pracy w naszym zespole, zorganizowała grupę osób wzajemnie wspierających się, prowadziła indywidulane wsparcie, zdobyła zaufanie ludzi. Niestety, już po trzech miesiącach wiedzieliśmy, że nie będzie kontynuacji projektu, że kolejna edycja świetnie sprawdzającego się zadania będzie znowu rozpisana na cztery miesiące.

Moje pytanie brzmi: czy urzędnicy wiedzą, że pracujemy z „żywą materią” i efekty naszej pracy widoczne są po kliku miesiącach? Jak mamy robić ewaluację czteromiesięcznego projektu? Efektem naszej pracy nie jest liczba spotkań z psychologiem, tylko zmiana, jaka dokonuje się w człowieku – na przykład utrzymanie stałej pracy, nawiązanie relacji z drugim człowiekiem, odzyskanie kontaktu z dziećmi, dbanie o zdrowie, o higienę osobistą. Ale takie efekty widać po pewnym czasie, a nie po jednym spotkaniu.

 

 

Postuluję!

Nie czuję partnerstwa przy realizacji projektów, mamy nierówne szanse. Nie widzę zrozumienia i chęci zmiany. I wcale to nie jest związanie z jakąś konkretną ekipą rządzącą – to ludzki błąd, moim zdaniem możliwy do wyeliminowania.

Postuluję zatem o:

1. Trzymanie się terminów ogłaszania konkursów i ich rozstrzygnięć. Szanujmy się wzajemnie. I jeśli z ważnych powodów urząd nie może ogłosić wyników konkursu, proszę o krótkie wyjaśnienie i konkretną datę realizacji zobowiązania.

2. Wieloletnie konkursy. Pomaganie w cztery miesiące osobom bezdomnym nie jest możliwe.

3. Konsultacje w sprawie tego, na jakie zadania powinny być ogłaszane konkursy.

4. Szanowanie partnerów społecznych i nieobrażanie się, jeśli pada pytanie o to, kiedy będziemy znać wyniki konkursu.

 

Czekamy na Wasze opinie! Przesyłajcie je (maks. 4500 znaków) wraz ze zdjęciem na adres: 

 

Adriana Porowska – Z zawodu pracownik socjalny, aktualnie pełni funkcję Dyrektora Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, jest koordynatorem merytorycznym w Pensjonacie Socjalnym Św. Łazarza dla 80 bezdomnych mężczyzn, mieszkaniach treningowych dla 35 osób oraz odpowiada za pracę streetworkerów. Organizacje pozarządowe skupione w KDS ds. bezdomności kolejny raz powierzyły jej stanowisko Przewodniczącej Warszawskiej Rady Opiekuńczej. Jest członkiem Rady Społecznej RPO powołanej przez profesor Irenę Lipowicz. Adam Bodnar, obecny Rzecznik Praw Obywatelskich, powołał ją w skład Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności oraz powierzył jej funkcję współprzewodniczącej tej komisji.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 25 1

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz Dofinansowanie dla wszystich ~Iza 07.08.2017, 01:08 A ja dodam jeszcze jeden postulat: 5. Dofinansowanie dla WSZYSTKICH ośrodków dla osób bezdomnych, które prawidłowo złożą ofertę. Jeżeli placówka uzyskała wpis do rejestru Wojewody powinna otrzymać dofinansowanie. Nie może też być tak, że uzyskują je tylko najlepsi w ramach konkursu ofert. W okresie zimowym Państwo z różnych urzędów wydzwaniacie do wszystkich i prosicie o przyjęcie! Mnie nie obchodzi ograniczona ilość pieniędzy. Nasze schronisko od 5 lat nie otrzymuje żadnych dotacji. I wkurza mnie , że jeszcze narzuca się nam standardy.Fakt, że ktoś jest może mniej przedsiębiorczy w pozyskiwaniu środków nie oznacza, że nie spełnia swojej roli w opiece nad osobami bezdomnymi. A skoro spełnia kryteria ministerialne powinien dostać dofinansowanie. Chyba, że ośrodków jest za dużo ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywizacja zawodowa
  • osoby bezdomne
  • problemy mieszkaniowe
  • przeciwdziałanie ubóstwu
  • standardy, etyka
  • wspieranie organizacji
  • współpraca z administracją