Przejdź do treści głównej

„Obywatele dla Demokracji”. Co miał na myśli dyrektor Kaczmarczyk?

autor(ka): Justyna Duriasz-Bułhak dla opinie.ngo.pl
2017-03-29, 03:00
Justyna Duriasz-Bułhak, fot. Krzysztof Wierzbicki
DURIASZ-BUŁHAK: Czy dyrektor Kaczmarczyk przekazał komunikat: „teraz stosowny departament zadba, by w następnej edycji fundusze EOG otrzymały zupełnie inne NGO”? Kto chce, niech spekuluje. Ja natomiast jestem pewna, że program „Obywatele dla Demokracji” będzie dobrze służyć obywatelom i organizacjom.

Byłam niedawno na konferencji podsumowującej program „Obywatele dla Demokracji”. Ambasador Królestwa Norwegii, przedstawicielka Biura Mechanizmów Finansowych w Brukseli i dyrektor Departamentu Programów Pomocowych w Ministerstwie Rozwoju byli zgodni co do sukcesu i znaczenia programu, a także zasług Fundacji Batorego na tym polu.

Po nich głos zabrał jednak dyrektor Departamentu Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w Kancelarii Premiera, Wojciech Kaczmarczyk.

 

 

Gładkie zdania, niewiele więcej

Usłyszeliśmy kilka gładkich, pochwalnych, jeśli nie wręcz entuzjastycznych w tonie, zdań na temat sprawności operacyjnej Fundacji Batorego. Trudno zresztą byłoby powiedzieć na ten temat cokolwiek innego. Potencjał zespołu i zdolności organizacyjne są oczywiście niezmiernie istotne dla sprawnej realizacji tak dużego i złożonego programu – i jako takie zasługują na docenienie. Ale czy tylko te kwestie się liczą?

Czy można było spodziewać się, że szczególnie ze strony osoby piastującej stanowisko dyrektora Departamentu Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego usłyszymy cokolwiek więcej? Kilka zdań refleksji o znaczeniu programu? O wartości aktywności społecznej? O zaangażowaniu tysięcy osób i setek organizacji? O ich działaniach w ramach kilkuset projektów, które niewątpliwie przyczyniły się do rozwoju i wzmocnienia sektora obywatelskiego i samego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, choćby poprzez zwiększenie udziału obywateli w życiu publicznym?

 

 

Co chciał przekazać dyrektor Kaczmarczyk?

Jeśli ktoś ze słuchaczy się tego spodziewał, to przeżył gorzkie rozczarowanie.

Zamiast pogłębionej refleksji, wysłuchaliśmy po raz kolejny tych samych, co zawsze, zdań o małej liczbie projektów z województwa opolskiego, o niedostępności programu dla mitycznych już „małych organizacji” oraz o dominacji województwa mazowieckiego (czyli Warszawy).

Czy jest co komentować? A może to komunikat o treści: „teraz stosowny departament (tylko który?) zadba o to, by właściwy operator w następnej edycji funduszy EOG rozdzielał środki tak, by otrzymały je zupełnie inne organizacje”? Kto chce, niech spekuluje. Ja natomiast mam nadzieję graniczącą z pewnością, że dorobek i doświadczenia zdobyte w działaniach zrealizowanych w ramach „Obywateli dla Demokracji” będą dobrze służyć zarówno obywatelom, jak i organizacjom.

 

Czekamy na Wasze głosy (maks. 4500 znaków) plus zdjęcie na adres: .

 

Justyna Duriasz-Bułhak – z wykształcenia jest historykiem, od piętnastu lat pracuje w Fundacji Wspomagania Wsi, obecnie jako członkini Zarządu Fundacji.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGO? Jakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 23 4

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz „Obywatele dla Demokracji” ~Ela B. 30.03.2017, 10:59 Niestety w tym duża racja , że dostawały organizacje głównie z mazowieckiego. Ze świętokrzyskiego też prawie nikt nie dostał dotacji. My pisaliśmy wnioski na wszystkie edycje, i za każdym razem uwzględniając uwagi ekspertów poprawialiśmy swoje oferty ale okazywało się, że projekty nie zasługiwały na dofinansowanie, bo kolejny ekspert podważał to co poprawialiśmy po uwagach pierwszego eksperta. I tak w kółko. Na marginesie, ten sam projekt (bez uwzględnienia uwag oceniających w Fundacji Batorego) wysłany do innej instytucji na konkurs z takiej samej problematyki uzyskał jedną z najwyższych punktacji i był dofinansowany. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • państwo, polityka
  • rzecznictwo, lobbing
  • społeczeństwo obywatelskie
  • standardy, etyka
  • wspieranie organizacji
  • współpraca z administracją