Przejdź do treści głównej

4 odwołane spotkania, czyli jak umawiałem wywiad z min. Lipińskim

autor(ka): Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl
2017-01-26, 03:00
DUDKIEWICZ: Od pierwszej prośby o wywiad z ministrem Lipińskim upłynęło dokładnie 100 dni. Od pierwszego umówionego terminu spotkania – 11 tygodni. W międzyczasie wydarzyło się bardzo wiele i pojawiło się wiele pytań, których wciąż nie udało nam się panu Ministrowi zadać.

28 września 2016 roku Wojciech Kaczmarczyk stracił stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego. Jego następcą został Adam Lipiński. Od początku było dla nas w redakcji jasne, że powinniśmy przeprowadzić wywiad z nowym Pełnomocnikiem, by zadać mu ważne pytania dotyczące planów czy dotychczasowych działań Kancelarii Premiera.

Kolejne miesiące przynosiły następne pytania, które chcieliśmy postawić panu Ministrowi. Niestety, mimo usilnych prób i czterech umówionych terminów rozmowy, do dziś nie udało nam się spotkać z ministrem Lipińskim. Czujemy, że mamy obowiązek wytłumaczyć się z tego naszym Czytelnikom i Czytelniczkom.

Oto jak wygląda historia moich prób umówienia się na spotkanie z panem Pełnomocnikiem. To również historia niezadanych pytań i nieudzielonych odpowiedzi.

Pierwsze odwołane spotkanie. Ataki na NGO

Pierwszy mail w tej sprawie napisałem na podany na stronie Pełnomocnika adres 17 października. Chcieliśmy pozwolić panu Ministrowi na okrzepnięcie na nowym stanowisku. Uznaliśmy, że po trzech tygodniach urzędowania można już oczekiwać konkretnych odpowiedzi na nurtujące środowisko organizacji pytania. Niestety, przez ponad tydzień nie doczekałem się reakcji ze strony Kancelarii. Dlatego 26 października ponowiłem prośbę o spotkanie.

Daty te nie są bez znaczenia. W międzyczasie rozpoczęła się prowadzona przez „Wiadomości” TVP nagonka na poszczególne organizacje pozarządowe i ich liderów. Zależało nam na tym, by zapytać ministra Lipińskiego, co o tym sądzi i czy planuje w jakikolwiek sposób reagować – nie tylko na materiały medialne, ale również na wypowiedzi swoich współpracowników z rządu: ministra Mariusza Błaszczaka czy rzecznik rządu, Elżbiety Witek.

 

 

27 października otrzymałem odpowiedź i zaproszenie do Kancelarii Premiera na 9 listopada. Termin odległy, ale zrozumiały. Zresztą, wspomniane pytania o Narodowe Centrum, plany pana Ministra, a nawet o nagonkę mediów nie przestały być aktualne.

Niestety, w przededniu spotkania odebrałem telefon z informacją, że ważne sprawy w Sejmie sprawiły, że minister Lipiński jest zmuszony odwołać nasze spotkanie. Miałem czekać na wyznaczenie nowego terminu. „Zdarza się” – pomyślałem. I czekałem.

Drugie odwołane spotkanie. Narodowe Centrum

Niestety, kolejne dni mijały, a terminu rozmowy nie udawało się ustalić. 1 grudnia napisałem kolejny mail do Kancelarii Premiera z prośbą o wyznaczenie daty spotkania. Tym razem – poza poprzednimi tematami – chciałem również zapytać o to, dlaczego wciąż nieznany jest oficjalny projekt Ustawy o Narodowym Centrum, który – jedynie dzięki przeciekowi – opublikowaliśmy na portalu ngo.pl 23 listopada. Chciałem również zadać pytania o rozmaite wątpliwości związane z tym projektem. Dlaczego rozpoczynają się spotkania informacyjne (nazywane niekiedy konsultacyjnymi), mimo że nie ma czego konsultować? Jak będzie konsultowany później? Po co nam Centrum? Dlaczego projekt Ustawy przewiduje wprowadzenie nowej procedury konkursowej? Czemu w Radzie Narodowego Centrum większość mają przedstawiciele rządu?

 

 

Uczciwość i skrupulatność nakazuje mi dodać, że w dniach 2-9 grudnia byłem na urlopie, w związku z czym poprosiłem o rozmowę po moim powrocie. Odpowiedź przyszła momentalnie – zaproponowano mi spotkanie 14 grudnia. Po krótkiej rozmowie bez problemu udało się przełożyć ten termin o jeden dzień ze względu na moje inne, bardzo ważne zobowiązania służbowe.

14 grudnia zostałem poproszony o podanie numeru telefonu, „jeżeli zaistnieje konieczność przełożenia terminu”. Niestety, wieczorem rzeczywiście odebrałem telefon w tej sprawie. Minister Adam Lipiński się rozchorował, w związku z czym odwoływał wszystkie spotkania umówione na ten dzień. Przyjąłem to do wiadomości, przekazując pani, z którą rozmawiałem, jasny komunikat, jak bardzo zależy nam na spotkaniu z panem Pełnomocnikiem i na jak wiele odpowiedzi czeka środowisko organizacji. Zostałem zapewniony, że panu Ministrowi również zależy na rozmowie z portalem ngo.pl.

Trzecie i czwarte odwołane spotkanie. Fundusze Norweskie

27 grudnia ponowiłem prośbę o spotkanie z ministrem Lipińskim. Projekt ustawy był już znany, konsultacje trwały. Wątpliwości jednak pozostały i uważaliśmy, że warto byłoby, żeby stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego było znane, zanim skończą się spotkania w regionach. Spotkania, na których – bez szczegółów – powtarzane są plany o wspieraniu „małych i biednych NGO”. Chciałem dopytać, co dokładnie oznacza to określenie i na jakich zasadach będą teraz ogłaszane i rozstrzygane konkursy. Podczas spotkań w regionach pojawiły się również wstępne zapowiedzi nowelizacji Ustawy o Działalności Pożytku Publicznego.

 

 

Co więcej, chcieliśmy również zapytać o to, na jakim etapie są rozmowy między rządami polskim i norweskim w sprawie nowej edycji Funduszy Norweskich. Planowałem dowiedzieć się, jak Pan Minister ocenia pracę Fundacji Batorego jako operatora poprzedniej edycji Funduszy.

Odpowiedź przyszła 4 stycznia, ale bez terminu. W związku z obradami Sejmu poproszono mnie o cierpliwość. Byłem w nią już stale uzbrojony, więc przyjąłem to do wiadomości. W mailu z sekretariatu ministra znalazło się również zdanie: „Nie chciałabym kolejny raz przekładać tego terminu”.

Ostatecznie zostałem zaproszony ponownie do Kancelarii Premiera na 19 stycznia – trzy miesiące po napisaniu pierwszego maila. Niestety, w dniu wywiadu, krótko przed wyjściem z redakcji odebrałem telefon ze znanego mi już dobrze numeru. Nastąpiła „rewolucja w kalendarzu” w związku z „nagłymi wydarzeniami”. Tym razem jednak od razu zaproponowano mi kolejny termin – 23 stycznia – więc wszystkie przygotowane pytania miały szansę pozostać aktualne.

Niestety, również 23 stycznia dostałem informację, że wywiad nie będzie mógł dojść do skutku. Zostałem powiadomiony, że „Minister bardzo przeprasza, ale przedłużyła mu się delegacja poza Warszawą i nie zdąży dotrzeć na spotkanie”.

Pytamy w Waszym imieniu

Wspomniane tematy to oczywiście nie wszystkie, o które chcieliśmy zapytać ministra Lipińskiego. Planowaliśmy również doprecyzować rządowe plany wobec Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, porozmawiać o współpracy ministerstw z NGO, o przykładach łamania dobrych praktyk w zakresie konsultacji i dialogu z organizacjami czy roli Pełnomocnika oraz Narodowego Centrum w reagowaniu na nie.

Nie mamy powodów, by podważać którąkolwiek z podanych nam przyczyn odwoływania kolejnych spotkań. Faktem jednak jest, że na wywiad próbujemy umówić się od dawna i bezskutecznie. A rzeczywistość się zmienia. Konsultacje ustawy o Narodowym Centrum się kończą. Pojawiają się kolejne tematy, o których warto rozmawiać. Pytania, które warto zadać. Dlatego nie ustajemy w próbach umówienia się na wywiad z Pełnomocnikiem Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego. Nie tracimy nadziei, że jeszcze uda nam się w Waszym – Czytelników i Czytelniczek ngo.pl – imieniu zapytać ministra Lipińskiego o rozmaite sprawy nurtujące także Was.

23 stycznia napisałem w tej sprawie kolejny mail do Kancelarii Premiera. Czekam na odpowiedź.

 

Ignacy Dudkiewicz – redaktor serwisu opinie.ngo.pl


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGO? Jakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 24 3

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz Pytamy w Waszym imieniu? ~Klik Klik Klika 26.01.2017, 11:20 Serio? Stary dobry chwyt retoryczny. Często stosowany przez różnych działaczy, mówców... chcieliśmy, planowaliśmy, próbujemy, nie ustajemy, nie tracimy nadziei... Rozumiem, że Pan Ignacy i redakcja. Ale tworzy się iluzja, że niby w czyimś imieniu, tak naturalnie, nie samozwańczo. TAk się buduje pseudolegitymizację...np. sektora. Jedyny- portal, ogólnopolski związek, głos nie znaczy reprezentatywny. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • media
  • państwo, polityka
  • współpraca z administracją