Przejdź do treści głównej

Narodowe Centrum. Konsultacje, których nie ma

autor(ka): Piotr Choroś dla opinie.ngo.pl
2016-12-15, 18:05
CHOROŚ: W „dyskusji” nad powołaniem Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego nie pojawiają się prawie żadne informacje. Tak naprawdę jest jeden pewnik: konsultacji społecznych w tej sprawie nie ma i najprawdopodobniej nie będzie.

Kancelaria Premiera rozpoczęła dyskusję nad koncepcją Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NCRSO). Szumnie zapowiadane konsultacje w tej sprawie jednak się nie rozpoczęły. Z jednej strony mamy zapowiedź szybkiego powołania NCRSO, z drugiej, nadal nie wiemy, jak ono ma funkcjonować, po co i dlaczego powstaje. Projekt ustawy, opublikowany przez portal NGO.PL, nie jest ostatecznym projektem ustawy, tylko materiałem roboczym, który oficjalnie nie został zaakceptowany przez Kancelarię Premiera. Pytania więc, jakie się nasuwają, brzmią: w czym uczestniczymy? Czy warto brać w tym udział?

W czym uczestniczymy? To spotkania robocze!

Pan Adam Lipiński, Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego, mówi publicznie o tym, że trwają konsultacje projektu ustawy o NCRSO. Trudno niestety trwające w województwach spotkania nazwać konsultacjami społecznymi.

Co najważniejsze, nadal nie dysponujemy projektem ustawy i nie wiadomo, kiedy go ujrzymy. Za to wiemy kiedy, mniej więcej, ruszy Narodowe Centrum. Najpierw miał to być luty 2017 roku. Teraz już jest II kwartał 2017 roku. Reasumując, trzeba zauważyć, że uczestniczymy w spotkaniach roboczych, a – biorąc pod uwagę kalendarz – konsultacji projektu ustawy raczej nie będzie.

Czy warto brać w tym udział?

Z jednej strony należałoby zbojkotować ten tryb prowadzenia „konsultacji społecznych”. W szczególności biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenie we współpracy w ramach zespołów eksperckich przy Pełnomocniku Rządu. Należałoby oficjalnie bojkotować tę dyskusję, gdyż można podejrzewać, że Pełnomocnik i Kancelaria Premiera finalnie przedstawią projekt ustawy, mówiąc, że był on szeroko konsultowany, także z nami. Co jest nieprawdą.

Z drugiej strony należy wziąć udział w tych spotkaniach i jasno przedstawić swoje stanowisko. Brak udziału w spotkaniach i brak głosów krytycznych może zostać przedstawiony finalnie jako wyraz poparcia dla rządowego projektu i jako brak uwag krytycznych. Tak źle i tak niedobrze.

Dygresja natury ogólnej

Rząd RP jednocześnie zaprasza nas do dyskusji o Narodowym Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Kolejni ministrowie i wysocy rangą urzędnicy podkreślają wartość aktywności obywatelskiej i organizacji pozarządowych. Przedstawiona koncepcja zakłada wzrost znaczenia Rady Działalności Pożytku Publicznego. Jednocześnie rząd otwarcie ogranicza podstawowe wolności obywatelskie, takie jak wolność zrzeszania się, prowadzi kampanię oszczerstw w stosunku do trzeciego sektora, a Rada Działalności Pożytku Publicznego nawet nie jest zwoływana w terminach przewidywanych w stosownej ustawie. Sytuacja jest absurdalna i wygląda jak u Orwella.

 

Czekamy na Wasze głosy (maks. 4500 znaków) plus zdjęcie na adres: .

 

Piotr Choroś – politolog, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego wskazany przez Unię Metropolii Polskich. Pracuje w Urzędzie Miasta Lublin, gdzie odpowiada za współpracę z trzecim sektorem.


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGOJakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 23 2

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz mamy marzenia... ~prawdziwi społecznicy 16.12.2016, 10:40 a te marzenia dotyczą pomocy małym (biednym) organizacjom pozarządowym ...jeśli się wyjedzie w "teren" i posłucha zarządów ngo-sów to dopiero widać co tak naprawdę się dzieje...otóż nie mają lokali (żeby zrobić jakiekolwiek spotkanie trzeba żebrać władze), nie mają komputerów, telefonów...po prostu nie mają nic ! Oczywiście są organizacje pozarządowe, które żyją z działalności gospodarczej która jest w nich prowadzona i na to władze powinny kłaść duży nacisk, by one płaciły podatki ! Dlatego proponujemy, by ODDZIELIĆ te społeczne (bezinteresowne) od tych "biznesowych" i tym społecznym pomagać ! Trzeba wprowadzić w ustawę dwa pojęcia : ngo-społeczne, ngo-biznes ODPOWIEDZ
  • Konsultacje ~Fundacja ,, JEDNOŚĆ " 16.12.2016, 09:51 21.12.2016r godz 9,30 spotkanie w tym temacie . Spotkanie w Delegaturze Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie ul. Andersa 34. sala nr. 190 ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dialog społeczny
  • organizacje w polityce
  • społeczeństwo obywatelskie
  • standardy, etyka
  • wspieranie organizacji
  • współpraca z administracją