Przejdź do treści głównej

Czego nie wie pani premier?

autor(ka): Alina Gałązka, ngo.pl
2016-11-21, 17:38
archiwalne
GAŁĄZKA: Kapitał społeczny to nie tylko pieniądze. To przede wszystkim zaufanie. I partnerska postawa wobec społeczeństwa. Pani premier, mówiąc, że trzeba „uporządkować” sprawę finansowania NGO, pokazuje, że do organizacji pozarządowych zaufania nie ma.

my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, (…) w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

(Preambuła do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej)

 

Niestety, wypowiedź pani premier Beaty Szydło z „Tygodnika Solidarność” na temat „tych fundacji” świadczy o tym, że nie do końca znana jest jej zasada pomocniczości, która znajduje się w Konstytucji.

Zasada pomocniczości w pigułce

Przypomnijmy więc. Zasada pomocniczości oznacza, że „każdy szczebel władzy powinien realizować tylko te zadania, które nie mogą być skutecznie zrealizowane przez szczebel niższy lub same jednostki działające w ramach społeczeństwa. Zasada ta sięga swoimi korzeniami czasów starożytnych, jako zasada jest także ważnym elementem katolickiej nauki społecznej”. To cytat z Wikipedii – łatwo do niego dotrzeć.

W praktyce – w dużym uproszczeniu – działa to tak, że rząd decentralizuje swe działania i przekazuje je samorządom, a te wspólnotom obywatelskim – głównie stowarzyszeniom i fundacjom. Dlatego pomysł centralizowania wszystkiego w jednej agencji rządowej, działającej bezpośrednio przy premierze, jaką ma być Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, jest działaniem sprzecznym z zasadą pomocniczości.

Co by było bez NGO?

Pani premier – jak się zdaje – nie słyszała też chyba o Ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Postuluje bowiem uregulowanie czegoś, co od dawna, to jest od roku 2003, jest już uregulowane. W ustawie tej opisane są zasady zlecania realizacji usług publicznych przez samorządy i ministerstwa organizacjom pozarządowym.

Chodzi o to, że samorządy czy ministerstwa nie są w stanie zrobić wszystkiego same – dlatego część swoich działań przekazują do realizacji innym podmiotom. Ogłaszają wtedy otwarte konkursy ofert dla organizacji pozarządowych lub ogłaszają przetargi dla firm. Mówienie o tym, że „dużo pieniędzy jest przeznaczanych na funkcjonowanie różnego rodzaju organizacji społecznych czy NGO-sów”, świadczy o niezrozumieniu tego, jak działa zlecanie zadań publicznych. To nie są pieniądze na „funkcjonowanie”, tylko na dostarczanie usług publicznych! Chodzi o takie usługi jak hospicja, świetlice, schroniska dla zwierząt, małe szkoły na wsiach, ochotnicze straże pożarne, kluby sportowe, drużyny harcerskie, zajęcia dla dzieci, dla seniorów, niezależne teatry, zespoły muzyczne, festiwale (i ziemniaka, i muzyki barokowej), kółka zainteresowań, jadłodajnie dla ludzi ubogich, noclegownie dla osób bezdomnych, grupy samopomocowe dla różnych mniejszości, chorych, osób z niepełnosprawnościami… Przykłady można mnożyć.

Wyobraźmy sobie Polskę bez tej rzeszy ludzi, którzy zajmują się tym wszystkim! I postawmy sobie pytanie: czy chcielibyśmy, żeby bezdomnymi psami zajmowała się firma, której celem jest zysk, czy osoba, która kocha psy, z tej miłości założyła stowarzyszenie i chce im pomóc? A może chcemy w tym celu powołać kolejny urząd?

Czy wiesz, że…
  • sportowa organizacja działa w każdej gminie?
  • NGO prowadzą około 8% szkół podstawowych i gimnazjów?
  • największe festiwale – muzyczne, filmowe i teatralne – organizują NGO?
  • NGO prowadzą w Polsce około 85% placówek dla bezdomnych – rocznie korzysta z nich około 85 tysięcy osób?
  • jedna z największych organizacji pozarządowych w Polsce (WOŚP) zbiera co roku ponad 15 milionów złotych na nowy sprzęt dla polskich szpitali?
  • „Program Rozwoju Bibliotek” prowadzony przez NGO pozwolił na przekształcenie niemal 4 tysięcy bibliotek w całej Polsce w lokalne centra aktywności?
NGO na świecie, NGO w Polsce

Warto podkreślić, że model przekazywania zadań publicznych do realizacji stosowany jest w całym cywilizowanym świecie.

W Belgii budżet organizacji pozarządowych w 70% pochodzi ze środków publicznych, w Czechach to 47%. Nawet w USA, gdzie panuje model usług rynkowych i gdzie w zasadzie nie istnieją publiczne emerytury czy służba zdrowia, a edukacja publiczna jest bardzo skromna, ponad 32% budżetu organizacji pochodzi ze środków publicznych! W Polsce około 40% uśrednionego budżetu całego sektora pozarządowego to środki publiczne.

Warto się zastanowić, czy te kilka miliardów, które według Głównego Urzędu Statystycznego oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (konkretnie między 3,7 a 5,5 miliarda) administracja centralna i samorządowa przeznacza na zadania publiczne realizowane przez organizacje, to dużo, czy mało? Dla porównania: tyle mniej więcej kosztują pensje urzędników ministerstw albo utrzymanie Agencji Nieruchomości Rolnych.

To niecały 1 procent budżetu państwa (dokładnie 0,7%). Myśląc o tym, należy pamiętać o klubach sportowych niemal w każdej gminie, o ochotniczych strażach pożarnych, o niezliczonych towarzystwach przyjaciół różnych miejscowości… W Polsce działa ponad 100 tysięcy organizacji – tylko 17 tysięcy z nich to fundacje. Reszta to stowarzyszenia. Warto dodać, że prawie 50% z nich działa społecznie – nie zatrudnia ani jednej osoby! Oczywiście, w samym dawaniu pracy nie ma niczego złego, zwłaszcza że organizacje pozarządowe to świetna szkoła dla rzetelnych i ofiarnych pracowników. Warto te informacje przyswoić, gdy szarżuje się opiniami na temat „tych fundacji”.

Gdzie jest polityka w NGO?

Pani premier zarzuciła również organizacjom upolitycznienie. Warto i do tego się odnieść. Niepoważne wydaje się, że dwie osoby – córki dwóch osób publicznych, które od lat ofiarnie działają w organizacjach społecznych, choć mogłyby wybrać inne, bardziej lukratywne ścieżki kariery z racji swego wykształcenia – przesłaniają pani premier cały obraz sytuacji. Jak już powiedziano: sektor pozarządowy to 100 tysięcy podmiotów, miliony wolontariuszy i osób zaangażowanych w działania.

Za to z pewnością polityczna będzie fundacja założona właśnie przez spółki skarbu państwa z inicjatywy rządu – Polska Fundacja Narodowa. Nie jest to inicjatywa oddolna, nie konsumuje żadnych lokalnych potrzeb społecznych. Powstała na polityczne zamówienie, dublując działania innej już istniejącej rządowej agencji.

O co chodzi rzeczniczce rządu?

Szefowa gabinetu politycznego premiera, pani Elżbieta Witek, uważa z kolei, że „te fundacje” należy kontrolować. Być może umknęło jej to, że wszystkie organizacje pozarządowe są kontrolowane i są nadzorowane. Wysyłają co roku sprawozdania do urzędu skarbowego, te ze statusem Organizacji Pożytku Publicznego także do Ministra Pracy, a fundacje dodatkowo do nadzorujących je ministrów. Nad stowarzyszeniami nadzór sprawuje także starosta. Nie trzeba zatem wyważać otwartych drzwi.

Jeśli pieniądze z dotacji szły – zgodnie ze słowami rzecznik rządu – „nie na takie cele, na jakie powinny”, to oznacza to, że albo pani Witek zna przypadki łamania prawa (na przykład złego rozliczenia dotacji), albo uważa, że zadania publiczne nie są tym, na co powinny być wydawane pieniądze publiczne. W jednym i drugim wypadku, zamiast insynuacji, warto byłoby wskazać, o co konkretnie chodzi: kto się nie rozliczył – wtedy powinien, zgodnie z umowa dotacyjną, zwrócić pieniądze – lub które zadania publiczne rządowi się nie podobają?

Rząd nie ma zaufania do NGO

Na koniec słowo o kapitale społecznym: pani premier Szydło twierdzi, że niesłusznie „rząd jest ciągle oskarżany o to, że nie budujemy społeczeństwa obywatelskiego, a przecież na ten cel przeznaczane są miliardy złotych”. No cóż. Kapitał społeczny to nie tylko pieniądze. To przede wszystkim zaufanie. I partnerska postawa wobec społeczeństwa, czyli na przykład konsultacje ważnych reform, na przykład edukacji. Konsultacje oznaczają długotrwały proces, wysłuchanie różnych stron.

Rząd, mówiąc, że trzeba je „uporządkować”, pokazuje właśnie, że do organizacji pozarządowych zaufania nie ma.

 

Masz zdanie? Czekamy na Wasze głosy (maks. 4500 znaków) plus zdjęcie na adres:

 

Alina Gałązka – redaktorka naczelna ngo.pl. Od 2002 roku związana ze Stowarzyszeniem Klon/Jawor. Zaangażowana w dialog społeczny z administracją publiczną. Obywatelka kultury. Wierzy w słuszność zasady pomocniczości i samoorganizację obywatelską.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGO? Jakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 146 17

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz Kasia ~Kasia 30.11.2016, 05:46 To co proponuje Pani premier ma na celu dosypanie dla ngo pieniędzy przy jednoczesnym zwiększeniu transparentności ich wydawania ( że patologie są, nie musimy nikogo przekonywać, wystarczy spojrzeć na WOŚP). Poszę przeczytać program PiS z 2014, a nie wypisywać rzeczy nie mające oparcia w faktach. ODPOWIEDZ
  • W koło Macieju ~marta kornak 25.11.2016, 10:15 A co z pensjami dla armii niepotrzebnych Polsce urzędników, co z dotacjami na partie polityczne , co z wynagrodzeniami posłów i senatorów. Przecież oni wszyscy dostają wynagrodzenia ze środków publicznych. Pani premier, zacznijmy od nich, niech armia nierobów zacznie pracować w ramach wolontariatu !!! ODPOWIEDZ
  • niestety ~Magda H 23.11.2016, 02:51 ja niestety może z cynizmem. myślę, że p. premier wszystko wie, zwyczajnie chodzi o kolejne przejęcie kontroli nad finansami. ten rząd na każdym kroku pokazuje arogancję, totalny brak zainteresowania głosem oddolnym czyli obywateli. czasami tracę nadzieję, a w sektorze ngo jestem od 15 lat.... ODPOWIEDZ
  • Fundacje ~Fundacja w terenie 23.11.2016, 02:08 Czym jesteście zdziwieni to co wyprawia Pan Stępień woła o pomstę do nieba . To co się dzieje z Fundacjami w Warszawie i ich powiązania polityczne . ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Siła! ~Kris 23.11.2016, 01:07 Zawsze byłem przekonany że organizacje pozarządowe mogą wszystko, mogą znieść każdą złą władzę. Jeśli organizacje bedą zgodne żadna partia nie zniszczy Polski, nawet PIS. Musimy mocno stac na nogach. Za chwilę wybory samorządowe, absolutnie trzeba usunąć PIS w niebyt, potem zrobić to z parlamentem. To nie jest nierozsądne angazowanie się w polityke - to jest walka o POLSKĘ! ODPOWIEDZ
  • A może....... ~robert 23.11.2016, 07:26 nie zachowujcie się jak korporacja prawników, bankowców lub innych supermarketów. Nie wszystko jest takie cacy o czym akurat Klon/jawor wiedzieć powinien najlepiej. Zamiast negować może trzeba pomyśleć o racjonalnym i co najważniesze przyszłościowym projekcie. ODPOWIEDZ
  • Drmat ~Marcin 22.11.2016, 04:54 Z treści wypowiedzi ministra Błaszczaka w radiowej Trójce wynika również, że pieniądze z otrzymanych dotacji nie powinny iść na wynagrodzenia. To czy oni uważają, że wszystkie działania realizowane przez NGO mogą być robione przez wolontariuszy??? Dramat ODPOWIEDZ
  • To dramat ~Opolanin 22.11.2016, 12:59 Jestem związany z III sektorem społecznie od 1992 roku i nie pamiętam takiej sytuacji. To jest po prostu dramat. ODPOWIEDZ
  • jest dokładnie na odwrót ~stefan grochowiak 22.11.2016, 12:11 http://nowyobywatel.pl/2016/10/19/ngo-izacja-spoleczenstwa-politycznego-i-segr egacja-ekonomiczna/ ODPOWIEDZ
  • Dziękuję za rzetelną informację ~Renata 21.11.2016, 07:15 Przypuszczam że PiS szuka dalej pieniędzy... niestety. A z drugiej strony chce wszystko kontrolować=centralizować. Coraz częściej "powiewa PRL-em". Żal i szkoda pieknej, dumnej i silnej swoimi obywatelami Polski. ODPOWIEDZ
  • Pani premier była burmistrzem gminy Brzeszcze to chyba wie, zna zasady? ~Renata Niecikowska 21.11.2016, 06:29 Ale pewnie zapomniała. czyźby zapomniała jak przyznaje się organizacjom dotacje i że jest ustawa o pożytku?! ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • organizacje w polityce
  • państwo, polityka
  • społeczeństwo obywatelskie
  • standardy, etyka
  • subsydiarność
  • wspieranie organizacji
  • współpraca z administracją