Przejdź do treści głównej

1% dla każdego? Tracimy na tym wszyscy

autor(ka): Ignacy Dudkiewicz, ngo.pl
2015-03-10, 09:48
archiwalne
Ignacy Dudkiewicz, ngo.pl
DUDKIEWICZ: To nie są już pojedyncze przypadki. Praktyka zbierania środków z odpisów 1% podatku dochodowego przez podmioty do tego nieuprawnione za pośrednictwem organizacji pożytku publicznego, staje się coraz częstsza. Budzi też coraz większy sprzeciw części działaczy sektora pozarządowego. Sprzeciw całkowicie uzasadniony.

Kto działa w organizacji, prawdopodobnie spotkał się już z podobnymi propozycjami. Jeśli ma status organizacji pożytku publicznego, być może ktoś proponował jego organizacji „podzielenie” się nim w zamian za prowizję od zebranych przez mniejszą organizację środków. Jeśli go nie ma, pewnie otrzymał ofertę od jednej z OPP wyspecjalizowanych w zbieraniu podatkowych odpisów. Są nawet organizacje, które – co opisujemy w artykule „1% dla każdego?” – otrzymywały oba rodzaje propozycji. Jak widać, niektórzy nie zadają sobie nawet trudu, by sprawdzić, czy organizacja, do której piszą, posiada czy nie posiada możliwości zbierania środków z 1%.

Logika przepisów

Sam pomysł nie jest nowy. Podobny mechanizm funkcjonuje od lat w zakresie subkont indywidualnych, na które zbierane są środki na leczenie konkretnych osób. Zdesperowane rodziny szukają środków na leczenie, którego nie zapewnia publiczna służba zdrowia, wykorzystując subkonta prowadzone przez organizacje OPP. Tak samo pieniądze zbierają szkoły – 1% swego podatku przekazują rodzice uczniów. Jest to odejście od pierwotnej idei mechanizmu 1%, który miał służyć przede wszystkim lokalnym organizacjom pozarządowym i za ich pośrednictwem społecznościom, a nie zastępowaniu państwa tam, gdzie sobie ono nie radzi. Jednak trudno podważyć sam cel zbierania środków w ten sposób: ratowanie życia czy szkół. Teraz jednak zjawisko to rozszerza się: można zbierać 1% na… cokolwiek. Jak to możliwe?

Koncept jest prosty. Oto organizacja mająca status OPP użycza swojego numeru KRS organizacji, która takowego nie posiada (czy też nigdy go nie mając, czy też utraciwszy go z powodów uchybień formalnych lub merytorycznych). Organizacja bez statusu OPP uzyskuje tym samym możliwość zbierania środków z odpisów jednoprocentowych, do czego – wedle logiki przepisów – nie ma prawa. Organizacja mająca status OPP pobiera od całej operacji prowizję różnej wysokości. Pozornie zyskują wszyscy. W rzeczywistości jednak tracą na tym wszystkie organizacje pożytku publicznego.

Gwaranty, nie restrykcje

Status OPP, a w związku z tym możliwość zbierania pieniędzy z 1%, nie jest – i nie powinien być – bowiem przeznaczony dla wszystkich. Jak czytamy w Poradniku.ngo.pl: „Większość organizacji działających w Polsce prowadzi działania, które nazwalibyśmy działalnością pożytku publicznego. Organizacje te nie stają się jednak automatycznie organizacjami pożytku publicznego. Nie wystarczy podejmować się zadań ważnych, potrzebnych z punktu widzenia ogółu, czy jakiejś grupy będącej, na tle społeczeństwa, np. w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej. Prowadzenie takiej działalności to tylko jeden z warunków, który trzeba spełniać, aby móc stać się organizacją pożytku publicznego, czyli oficjalnie uzyskać taki status”. Wśród wspomnianych warunków jest między innymi trwałość działań, konieczność przekazywania całości dochodu na działalność pożytku publicznego, posiadanie statutowego organu kontroli czy określone zapisy w statucie i inne obowiązki dotyczące przejrzystości działań organizacji, w tym upublicznianie sprawozdań z danymi finansowymi.

Nie chodzi jednak o ograniczanie wolności działania organizacji. Powyższe warunki nie są w istocie restrykcjami, a gwarantami. Rzecz w tym, że do tego, by organizacja otrzymywała środki z odpisów jednoprocentowych, potrzebuje zaufania zarówno państwa (bo mówimy o środkach publicznych), jak i podatnika (który może zdecydować o ich przeznaczeniu). Procedura nadania statusu OPP przez sąd badający działania i statut organizacji służy właśnie budowaniu tego zaufania. Nikt z nas nie chciałby chyba, żeby środki publiczne były bez kontroli przekazywane podmiotom, co do przejrzystości działania których nie mamy żadnych gwarancji. Dotyczy to zwłaszcza organizacji, które status OPP posiadały, jednak – ze względu na różnego rodzaju nieprawidłowości – zostały go pozbawione. Gdyby państwo przekazywało w ten sposób pieniądze z innych źródeł, zgodnie mówilibyśmy o braku roztropności. Dlatego i środków z 1% nie należy pod tym względem traktować inaczej.

Dziurawe prawo

Oczywiście, w świecie idealnym wszystkie organizacje wypełniałyby podstawowe standardy uczciwego i przejrzystego działania, a podatnik brałby pełną odpowiedzialność za to, komu przekazuje 1% swojego podatku. Rozglądałby się dookoła siebie, z uwagą wybierał organizacje, które chciałby wesprzeć ze względu na zakres ich działalności, następnie weryfikowałby przejrzystość i uczciwość ich działań, a najlepiej także ich merytoryczną wartość. Nie żyjemy jednak w świecie idealnym. Żyjemy w świecie, w którym wielu podatników przekazuje 1% pod wpływem impulsu, namowy „znanej twarzy”, jednej reklamy, ulotki czy też ze względu na możliwość skorzystania z darmowego programu rozliczającego PIT. Obostrzenia stawiane organizacjom mogącym zbierać 1% podatku służą zapewnieniu podstawowej gwarancji, że środki te zostaną przeznaczone na działalność w elementarnym zakresie pożyteczną dla społeczeństwa. Nie są to zresztą obostrzenia – na tle innych państw – przesadnie duże.

Pisałem o „logice przepisów”, nie zaś o „literze prawa”, bo prawo jest w tym względzie po prostu dziurawe. Ciężko wprost zarzucić organizacjom podejmującym podobne działania jego łamanie. W mojej opinii z pewnością dochodzi jednak do jego obchodzenia. Pozostaje mieć nadzieję, że zmiany w Ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, nad którymi pracuje obecnie podkomisja sejmowa temu zaradzą przynajmniej w jakimś stopniu.

Podważone zaufanie

Prawo prawem, ale to od nas, III sektora, zależy, czy sobie z tym wyzwaniem poradzimy choćby w ograniczonym zakresie. Powinniśmy w tym względzie mówić możliwie jednym głosem, wskazując nadużycia i informując o nich społeczeństwo. Praktyki zbierania środków z 1% przez podmioty do tego nieuprawnione szkodzą organizacjom pożytku publicznego nie tylko dlatego, że dla nich tego „jednoprocentowego tortu” zostaje odpowiednio mniej. Szkodzą przede wszystkim dlatego, że podważają zaufanie do instytucji OPP i mechanizmu przekazywania 1%. W konsekwencji: podważają zaufanie do sektora obywatelskiego jako takiego. A to nie może się skończyć inaczej niż dotkliwą czkawką.

 

Zapraszamy do udziału w dyskusji! Czekamy na Wasze głosy (maks. 4500 znaków) plus zdjęcie na adres:

 

Ignacy Dudkiewicz – redaktor działu „Opinie” portalu ngo.pl.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 20 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Status OPP fundacja otrzymała w grudniu 2014 ~fundacja art-sos 14.03.2015, 09:32 Dlaczego tak długo trwa ...wejście do bazy. Dlaczego nie mogę ubiegać się o 1%. Czy tego prawa nie można zmienić?? ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz W DAWNYCH CZASACH BYŁY ORGANIZACJE "WYŻSZEJ UŻYTECZNOŚĆI PUBLICZNEJ" - BYŁ TO KWIATEK DO KOŻUCHA WŁADZY!? ~PREZYDENT SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI 13.03.2015, 09:41 KOCHANI PREZESI I DYREKTORZY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH Czy Wy nie uważacie , że organizacje z 1% są LEPSZE od organizacji działających NON-PROFIT , ktorych jest 90 % w Rzeczypospolitej Polskiej. WŁADZA NAS PODZIELIŁA NA RÓWNYCH I RÓWNIEJSZYCH IT CAŁY PROBLEM - AMYB SUIĘ NA TO GODZIMY! Jako to działa - dam przykład; Fundacja SŁAWPOL organizacja non-profit bez 1% napisała pismo do jednego z dużych banków o przekaznie zbędnych sprawnych komputeró w celu utoworzenia KLUBU PRACY "NEPTUN w Gdańsku i szkolenia komputerowego w nim BEZROBOTNYCH. Dyrektor oddziału Banku w Gdańsku był już zdecydowany ten sprżęt nam jprzekazać ale musieł on uzyskać zgodę Centrali w Warszawie. CENTRALA przysłała zgodę na przekaznie komputerów, ale tylko ....organizacji z 1 %. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ I ZJEDNOCZMY SIĘ ABY TO ZMIENIĆ!? To , że 1% zbieraja osoby prywatne , to jest Wasza DECYZJA , bo to prezesi fundacji i Stowarzyszeń godzą sie na zakładanie subkont i potem mają jeszcze z tym PROBLEM!? CHCĄC ZOSTAĆ ORGANIZACJA Z 1% JA , JAKO FUNDATOR MUSIAŁBYM ZMIENIĆ STATUT SWOJEJ FUNDACJI A TYM SAMYM STRACIŁ BYM MOŻLIWOŚĆ DECYDOWANIA O TYM CO ROBI ZAŁOŻONA PRZEZE MNIE FUNDACJA - O TO CHODZI WŁADZY!? www.fundacja-slawpol.eu Prezydent SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI mail:prezydent@fundacja-slawpol.eu tel.604-399-321 ODPOWIEDZ
  • Jestem zbulwersowana działaniami niektorych instytucji i osób ~Maria Jolanta Brykczyńska 12.03.2015, 10:29 Już od kilku lat trwa proceder "podpinania" się pod organizacje OPP. Nie wspomnę już o zbieraniu na leczenie- to powinno gwarantować państwo. Efekt jest taki, ze otrzymuje bardzo małe kwoty z 1 %, bo przecież nie możemy konkurować z chorymi, umierającymi dziećmi ( przynajmniej tak to przedstawiają). Uważam, że 1% POWINIEN BYC TYLKO NA ORGANIZACJE DO TEGO UPRAWNIONE. Wtedy będziemy mogli o wiele więcej zrobić dla lokalnego środowiska, a tak cały czas brakuje środków na wkład własny. ODPOWIEDZ
  • 1 % ~Roman Bartoszuk-Antoszewski 11.03.2015, 11:54 Dla mnie jest również negatywnym wprowadzanie programów do rozliczania podatków z jedyna mozliwoscią przekazania 1 % tylko na jedna wskazana przez dany program organizację. Jest nie duża liczba programów umozliwiających samodzielny wybór opp, ba nawet progeramy ministerstwa Finansów stosuja te niecne moim zdaniem praktyki. ODPOWIEDZ
  • Zgaszam się ~Grazyna 10.03.2015, 07:18 W pełni zgadzam się. Ale mam inne zdanie na temat zbierania na leczenie (?). Nie od tego jest instytucja 1%., która miała wspierać organizacje pozarządowe w większości wspiera leczenie indywidualnych, zaradnych osób. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • 1%
  • pożytek publiczny
  • standardy, etyka