Przejdź do treści głównej

Misja, głupcze!

archiwalne
CYRAN-JURASZEK: Nie możemy rozmawiać o samej działalności gospodarczej w oderwaniu od innych rodzajów działalności organizacji. Jest to przecież tylko jedna z form prawnych pozwalających na to, by organizacja – przy pomocy instrumentów ekonomicznych – mogła realizować swoje cele społeczne.

Na początku należy podkreślić, jak ważne jest, by wybór sposobu działania organizacji był oparty o świadomą decyzję. Jeśli organizacja uzna, że działalność gospodarcza pomoże jej realizować jej cele statutowe, to niech ją zakłada. Ale ważne, by istniała również możliwość podjęcia świadomej decyzji o działaniu „po kosztach” – w ramach działalności odpłatnej pożytku publicznego. Obie te możliwości – działalność gospodarcza i/lub odpłatna działalność statutowa – są potrzebne, jeśli za ich pomocą będziemy realizować nasze cele statutowe, rozwiązywać kwestie społeczne.

Za pomocą jakich instrumentów?

Istnieją takie obszary, których nie sposób wpisać w działalność pożytku publicznego, jak choćby świadczenie usług promocyjnych dla sponsora czy wynajem pomieszczeń. Z drugiej strony uważam, że potencjał odpłatnej działalności statutowej wciąż jest w dużym stopniu niewykorzystany. Są takie sfery, w których nie można jej zastąpić działalnością gospodarczą, bo skutkowałoby to przerzuceniem obciążeń na beneficjentów usług. Uważam przy tym, że należy znacząco uprościć sposób jej prowadzenia. Chcielibyśmy na przykład, by można było się z niej rozliczać w perspektywie roku, a nie tylko przedsięwzięcia. A może działalność odpłatna mogłaby nawet przynosić dochód – np. nie większy niż 20 tysięcy złotych? Wtedy bez sztucznego dopasowywania kosztów do przychodów moglibyśmy ze spokojnym sumieniem przeznaczyć go na inne cele – zawsze statutowe? Bo przecież nie o zysk dla Zarządu tu chodzi, ale o to, by np. z tego zysku ze sprzedaży stroików świątecznych przygotowanych przez panie wolontariuszki można było sfinansować warsztaty dla seniorów.

Świat instrumentów ekonomicznych w każdym razie nie jest zero-jedynkowy. Działalność gospodarcza i działalność odpłatna nie są dla siebie konkurencyjnymi, tylko uzupełniającymi się sposobami działalności. Nie można wylewać dziecka z kąpielą, postulując całkowitą rezygnację z jednej z tych form. Decyzję o wyborze jednej lub drugiej trzeba podejmować w oparciu o znajomość własnych możliwości, umiejętności i zasobów.

W jaki sposób?

W sektorze cały czas pokutuje myślenie, że nie wolno nam zarobić, o pokryciu kosztów pracy myśli się jako o zysku, przychód mylony jest z dochodem, wszystko ulega pomieszaniu. Niewątpliwie potrzeba nam więc lepszych kompetencji zarządczych, księgowych, finansowych, prawnych. I oczywiście z tymi kompetencjami jest różnie, na ogół źle. Organizacje mają wiele braków i cały czas muszą się uczyć – zarządzać, wydawać pieniądze, gromadzić pieniądze, generować zysk. Organizacje nie tylko nie potrafią prowadzić działalności gospodarczej, ale także pisać projektów, budżetować ich, wymiarować rezultatów. Potrzeba wciąż wielu lat pracy, nauki, tłumaczenia, liczenia, pokazywania przykładów. To proces. Uczymy się i jesteśmy w tym coraz lepsi, może warto zastanowić się także przy okazji nad bardziej solidarnym know how?

Działalność gospodarczą należy rozpoczynać, jeśli jest się przekonanym, że ma się możliwość osiągnięcia zysku dzięki posiadanym zasobom i kompetencjom, jeśli umie się opowiadać o tym, po co się go osiąga i co się z nim zrobi. Wtedy istnieje szansa, że ludzie, doceniając zarówno jakość usługi, która nie może schodzić poniżej poziomu minimum, jak również działalność społeczną organizacji, będą taką usługę kupowali z pełną świadomością, że tym samym wspierają pożyteczne społecznie cele.

Ale jeśli biorę się za prowadzenie działalności gospodarczej, bo zgaduję, że na niej zarobię, a jeśli zarobię, to dopiero wtedy pomyślę, co zrobię z ewentualnym zyskiem, to tego typu przedsięwzięcia się nie udają.

Przede wszystkim: po co?

Odpowiedzialność za te decyzje spoczywa oczywiście na zarządzie. Trzeba jednak pamiętać, że chodzi nie tylko o odpowiedzialność za organizację, ale przede wszystkim za ciągłość realizacji misji organizacji.

Dylematy etyczne dotyczą wszystkich rodzajów działań organizacji. Myśląc o tym, sięgałabym do idei społeczeństwa obywatelskiego, namawiałabym do zastanawiania się nad tym, jakie wartości nami kierują, czemu jesteśmy wierni, jaką misję chcemy realizować. I dopiero znając cel, zdecydować, by zrealizować go za pomocą określonych instrumentów, także ekonomicznych.

Czy to będzie działalność odpłatna, czy gospodarcza? A może jedna i druga? Zawsze trzeba najpierw wiedzieć, po co się to robi i co się chce osiągnąć! Sama organizacja też jest przecież jedynie narzędziem – instytucją, która za cel stawia sobie rozwiązanie danej kwestii społecznej. I za tę kwestię trzeba wziąć odpowiedzialność, trzymając się zasad już dawno przecież wypracowanych i przyjętych przez sektor.

Właśnie o Kartę Zasad tu chodzi. Działalność odpłatna i gospodarcza, śmiem twierdzić, to wątki poboczne.
 

Karolina Cyran Juraszek – związana z sektorem organizacji pozarządowych od 16 lat, od 5 lat w zespole Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Posiada doświadczenie zarządcze. Obecnie jest trenerem, konsultantem, doradcą dla wielu organizacji zajmujących wspieraniem i rozwojem społeczeństwa obywatelskiego oraz przedsiębiorczości społecznej. W 2014 roku została członkiem Komitetu Sterująco Monitorującym FIO i reprezentuje w nim sektor obywatelski. Jest ekspertem niezależnym w Komitecie Akredytacyjnym OWES powołanym we wrześniu przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej pracującym nad jakością infrastruktury wsparcia PES.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 11 2

Skomentuj

KOMENTARZE

  • wreszcie coś rozsądnego! ~joanna skoczylas SZTUKA 06.11.2014, 04:08 wreszcie ktoś napisał coś rozsądnego i absolutnie nie zerojedynkowego...chociaż są , oczywiście, pewne luki i niedopowiedzenia: działalność pożytku publicznego nie jest - moim zdaniem odpowiednio ostro i wyraźnie zdefiniowana.. po drugie, w polskich warunkach NIGDY nie można być pewnym - niezależnie od kompetencji, zasobów itd. - że osiągnie się sukces, czyli zysk! wchodzimy przecież na rynek, a tam działają wilki i owce , z przewagą tych pierwszych...ale o ty m w ogóle się nie myśli, bo chyba nikt z zabierających głos na prawdziwy rynek nie wszedł... ODPOWIEDZ
  • Co ja, na to? ~Zofia 06.11.2014, 09:14 Chciałoby się powiedzieć Pani Juraszek "Misja głupcze"... ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • ekonomizacja
  • księgowość
  • prawo
  • standardy, etyka